DZIEŃ W TRASIE – PATI „BUSZUJĄCA” W LESIE (2)

W pracy zwracam szczególnie uwagę na załadunek, żeby drewno nie było wysoko załadowane, żeby ilość kubików się zgadzała, żeby zestaw nie przekraczał więcej niż 40 ton. Załadunki w takich miejscach są różne. Zależne to jest od miejsca, gdzie stoi stos. Często jest tak, że stoję na leśnym parkingu , bocznej drodze, gdzieś w pobliżu głównej drogi. Czasami pod sam stos z drewnem nie zmieszczą się dwa auta, lub teren jest nieprzejezdny. Ciężko zawrócić, obrócić się, piaszczysta droga gdzie mogłabym się zakopać swoim zestawem. Na drogach leśnych gdzie piaszczysta jest droga, jest dużo błota trzeba bardzo uważać, żeby nie zatrzymać pojazdu , bo ciężko z takiego miejsca jest wyjechać. Wtedy zaczyna się wyciągnie gdzie tracimy dużo czasu na dalsze załadunki. Bywało tak, że leśniczy nie wierzył, że dziewczyna o wzroście 1,56 cm może prowadzić tak duży zestaw. Wtedy pada seria pytań, jak to się stało, że zdecydowałam się na taki zawód czy nie boję się prowadzić tak wielkiego samochodu…