BYĆ KIEROWCĄ – ADAM – KTÓRY POWALCZYŁ O ZDROWIE

Cześć wszystkim, mam na imię Adam.

Niektórzy mogą mnie znać z profilu „Adam za kółkiem 40-tonowca”. Pragnę się z Wami podzielić życiowymi porażkami związanymi z zawodem, który kocham oraz moim sukcesem, na który zapracowałem w bardzo krótkim czasie. Uprawnienia na zestawy posiadam od 1990 r., a przygodę w przewozach międzynarodowych rozpocząłem cztery lata później. Dawniej wyjazdy nie wyglądały tak jak teraz! W dobie rozwoju gospodarki państw zapotrzebowanie wzrasta z dnia na dzień i z roku na rok jeździ się dłużej i więcej. Kiedyś wyjazdy z powrotem do Polski zamykały się maksymalnie w tydzień, a teraz przekłada się to na tygodnie 🙁  miesiące. Kocham swoją pracę, kocham zawód kierowcy i nie wyobrażam sobie innego zajęcia… Postanowiłem jednak też żyć!!!  Dziwnie zabrzmiało: „żyć”. Dłuższy czas czułem się niewolnikiem swojego ciała 🙁 obolały kręgosłup, ograniczona ruchowość ciała doprowadziła mnie do zawrotów głowy 🙁 . Pewnego ranka jadąc do pracy autem osobowy przy prędkości 120 km/h miałem zawrót głowy. To było zgaszenie światła… ktoś mi odłączył bez mojej zgody zasilanie 🙁 Parę tygodni później już idąc miałem ponowny zawrót przy zmianie położenia głowy (skręt głową). Doszło do tego, że się bałem wsiąść do 40-tonowca 🙁 Jak już w nim siedziałem to trzymałem się steru jak deski ratunkowej i nie wykonywałem żadnych dziwnych ruchów. Udałem się do specjalistów, takich jak: ortopeda, neurolog, chirurg i inni. Przeprowadzono zemną wiele badań i diagnoza brzmi 🙁 zwyrodnienia stawów, dyskopatia, artroza!!! 🙁 Skąd zawroty głowy? Nikt mi tego nie powiedział. Zadałem sobie pytanie: jak żyć? Skoro jest strach, lęk przed czymś co atakuje znienacka…

dokończenie już jutro