BYĆ KIEROWCĄ – GRZEGORZ

Moja przygoda z kierownicą zaczęła się gdy miałem 19 lat i wracałem autostopem z Italii do Polski. Udało mi się zabrać z niemieckim kierowcą ciężarówki, a że bardzo lubię podróżować połączenie zwiedzania i zarabiania wydało mi się interesujące. Postanowiłem zrobić prawo jazdy. Najpierw oczywiście zdobyłem kategorię B. Egzamin zdałem za drugim razem. Natychmiast zapisałem się na kategorię C – tu także poszło dość szybko i sprawnie – również zdałem za drugim podejściem. Niestety, okazało się, że pieniądze, które zarobiłem podczas wakacji nie wystarczyły na sfinansowanie wyższych kategorii. Postanowiłem podjąć pracę. Tu był problem, ponieważ nikt nie chciał mnie zatrudnić z samą tylko kategorią C i bez doświadczenia. Dość długo szukałem, ale znalazłem. Nie było to nic specjalnego – „solówką” (ciężarówką bez przyczepy) woziłem złom z mojego miasta, Sochaczewa na Śląsk. Po kilku miesiącach przeprowadziłem się do Łodzi i tu znalazłem firmę, która też „solówkami” jeździła po Europie. Było super. Ciekawe wyjazdy, głównie do” Niemiec, Holandii, Belgii, Francji, Czech i Austrii.

Dalsza część moich wspomnień już wkrótce, a już dziś zapraszam do polubienia mojego bloga: https://www.facebook.com/Turysta-Truck-Bus-Driver-158340257691745/