MAGDA, KTÓRA NIE UZNAJE FORÓW ZA PŁEĆ

Od razu mogę powiedzieć, że nie mam żadnych forów ze względu na płeć. Wykonuję wszystkie obowiązki tak jak panowie. To jest podstawa zatrudnienia kobiet w takich zawodach. Jeśli nie umiesz wykonać zadań tak jak facet to znaczy, że się nie nadajesz.

Myślę, że moi koledzy z pracy wiedzą, że pracuję tak samo jak wszyscy i umiem też dobrze kombinować. Na parkingach, wiadomo, chcąc nie chcąc wzbudzam zainteresowanie. Szczególnie kiedy wychodzę ćwiczyć poza kabiną. Wtedy jakoś tak nagle wielu kierowcom zachciewa się wyjść na przechadzkę w okolice mojej ciężarówki. Nie jestem osobą wstydliwą dlatego nie jestem tym skrępowana. Szeroko się uśmiecham i macham do obserwatorów. Zdarzało mi się, że inni kierowcy wyciągali swój sprzęt do ćwiczeń i robiliśmy razem trening.

Jeśli chodzi o płeć to czasem odczuwam różnice w podejściu pracowników z firm, gdzie trafiam na załadunki czy rozładunki. Zazwyczaj obsługa i magazynierzy są bardziej przyjaźni, mili i chętni do pomocy uśmiechniętej kobiecie niż dla panów.

 

MAGDA W ŻYCIU I ZA KIEROWNICĄ ZAWSZE STARA SIĘ BYĆ PROFESJONALISTKĄ

W czasie kursów i egzaminów nikt nie traktował mnie w specjalny sposób. Nie było taryfy ulgowej. Na jednym z kursów spotkałam się nawet z opinią instruktora, który uważał, że ciężarówki to nie zawód dla kobiety i chciał mnie zniechęcić, ale chyba potem przekonał się, że mam do tego dryg i zmienił swoje nastawienie. Jestem perfekcjonistką i to bardziej ja narzucałam sobie wysokie wymagania i bywałam na siebie tak zła, że z tej złości aż płakałam. Dzięki temu na egzaminach było mi łatwiej, bo wszystko miałam obcykane aż do bólu.

Od początku naszej kariery za kółkiem ciężarówki, pracujemy z mężem w tej samej firmie i jeździmy solówką na międzynarodówce (mąż ma tylko kategorię C dlatego nie możemy przesiąść się na zestaw). Zdarzały mi się samotne wyjazdy, kiedy on musiał zostać w domu.

Nasz szef od samego początku traktował mnie jak zwykłego pracownika. Nie miało dla niego znaczenia to, że jestem kobietą i to bez doświadczenia. Od razu chętnie nas zatrudnił. To była pierwsza firma, do której zadzwoniliśmy z pytaniem o pracę i od razu był to strzał w dziesiątkę.

W pierwsze trasy pojechaliśmy nowiutkim Actrosem tak, że od razu było to miłe zaskoczenie, że szef nie bał się nam dać samochodu, który dopiero wyjechał z salonu.

W firmie mamy Mercedesy Actrosy i Atego. W tych drugich jest trochę gorzej we dwoje, ale jakoś się mieścimy.

MAGDA, KTÓRĄ ZAWSZE POCIĄGAŁO ŻYCIE W DRODZE

Witam wszystkich

Mam na imię Magda i zawsze miałam dziwne pomysły zawodowe. Mam kurs spawacza MAG i TIG i do prac na wysokościach. Lubię uczyć się nowych rzeczy. Kierowcą ciężarówki jestem od dwóch lat. Wcześniej byłam konduktorem w PKP Intercity, pilotem wycieczek, jeździłam po Polsce organizując imprezy. Zawsze pociągała mnie droga, bycie w drodze. Ona zawsze mnie wzywa jak zbyt długo siedzę w jednym miejscu.

Kiedy wsiadłam do ciężarówki, poczułam, że to właśnie to czego szukałam. Mama i siostra zaakceptowały kolejny dziwny pomysł, tak jak poprzednie, a mąż Staszek zgodził się zrobić kurs na kategorię C razem ze mną.

W 2017 roku zdałam kategorię C i zaczęliśmy z mężem jeździć solówką na międzynarodówce. Kategorię C+E zrobiłam w lutym 2019. Chciałam kupić też motocykl więc w sierpniu 2019 zdałam też kategorię A. Natomiast do kompletu uprawnień brakowało mi tylko kategorii D, która zawsze może się przydać i właśnie 22 zdałam marca egzamin. To oznacza, że jestem posiadaczką pełnego prawa jazdy a wszystkie egzaminy zdałam za pierwszym razem.

Chciałabym na koniec zaprosić wszystkich kierowców do naszej grupy Be Active Trucker https://www.facebook.com/groups/307770149841682/

oraz na mojego bloga Truck.dalena https://facebook.com/truck.dalena/ i Instagrama https://www.instagram.com/truck.dalena/

PODOBA CI SIĘ TEN WPIS?

 😁😁😁  KLIKNIJ NA NASZ FANPAGE I POLUB STRONĘ!    😁😁😁

BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO