MAREK – KIEROWCA KTÓRY MA TRZY WIELKIE PASJE (1)

Heyka!

Jestem Marek, kierowcą od lat 8 lat, a z wykształcenia – technik elektryk. Ale że udało mi się załapać na unijny kurs dla kierowców, to postanowiłem z niego skorzystać i zrobiłem zawodowe prawo jazdy. Zacząłem od jazdy solówką, starym Mercedesem, a był ona naprawdę na tyle stary, że jak stawałem na parkingu w Niemczech, to inni kierowcy robili mu zdjęcia. Zacząłem pracę w zimie, a ogrzewanie też nie działało jak trzeba i musiałem kombinować, by w nocy nie zamarznąć . Ale to była mimo wszystko dobra szkoła życia, bo wyciągała z człowieka charakter, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Potem zmieniłem firmę, chwilę pojeździłem na przyuczeniu, a potem już sam pojechałem „Magnumką” do Anglii. I też było ciekawie, bo nie miałem z prawej strony lusterka panoramicznego, bo po drodze odpadło. Nic dziwnego, bo już było wcześniej klejone. Łatwo nie było, ale jakoś się udało… Potem przesiadłem się na Scanię i zdobywałem z każdym kilometrem doświadczenie jeżdżąc do coraz nowszych dla mnie krajów. Obecnie jeżdżę Iveco w niemieckiej firmie w systemie 2/1 właśnie głównie po Niemczech. Czasami trafi się Austria, Szwajcaria czy Beneluksy, ale to raczej sporadycznie.

Początkowo niezbyt łatwo było mi się w tym zawodzie odnaleźć, bo mnóstwo czasu traciłem na przyziemne sprawy, jak gotowanie czy zaplanowanie kolejnego dnia i po prostu brakowało mi czasu dla siebie. I to mi najbardziej dokuczało, bo driverka, to moja wielka, ale nie największa pasja. Mam jeszcze dwie. Druga to aktywność i ćwiczenia fizyczne. O niej i o grupie, do której należę, czyli Be Active Trucker opowiem następnym razem. A trzecia… Jest chyba największą spośród nich. No, ale po kolei…

PODOBA CI SIĘ TEN WPIS?

 😁😁😁  KLIKNIJ NA NASZ FANPAGE I POLUB STRONĘ!    😁😁😁

BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO