25# LESZEK – BUTY TEŻ MAJĄ SWOJE PRZEZNACZENIE (1)

Buty mają też swoje przeznaczenie i przeważnie przeznaczone są do chodzenia. Albo na przykład jeden but jest przeznaczony na prawą, a drugi na lewą nogę albo odwrotnie. Ale mój but i to tylko jeden, miał przeznaczenie zupełnie inne. Bo tak chciało jego przeznaczenie, bo but ma też swe przeznaczenie, los, się rozumie. Los mojego buta był bardzo urozmaicony, był chyba wędrowcem z zamiłowania, jak jego właściciel.

Upalny dzień, Helmstedt, granica miedzy „Rajchem” a reżimem, czyli między RFN a NRD, lata 70. Krótko przed przekroczeniem granicy zjeżdżam na parking i robię przerwę, przecież nie tylko pracą człowiek żyje, zjeść też coś trzeba. Staję celowo przed przekroczeniem granicy, bo przecież na wolności jedzenie lepiej smakuje, a powietrze też jest jakieś lepsze. Przesiadam się na prawą stronę, na miejsce pasażera, bo jest więcej miejsca i lepiej się operuje garnkami. No bo dewizy, wiadomo, potrzebne są na zakupy, a żarcie jest swoje, i tak samo smakuje.

A że gorąco, więc otworzyłem drzwi i tak zostawiłem je otwarte, bo i tak nikt koło mnie nie stoi. To były takie skośne miejsca parkingowe na dużym terenie tuż przed granicą. Ugotowałem coś niecoś, bo moje przeznaczenie też chciało żebym był oprócz kierowcy i marynarzem to jeszcze kucharzem. Więc siedzę tak sobie już pojedzony i relaksuję się atmosferą wolności, bo NRD jest tuż przede mną, popijam kawkę, też własnoręcznie ugotowaną (a jakże!), lecz jestem na wpół obrócony w stronę do wewnątrz auta, a buty z nóg pozrzucałem, bo mają też prawo do pooddychania wolnością, buty i nogi się znaczy, a jakże!

W końcu muszę już jechać, przerwa skończona. Chcę ubrać buty, ale jednego nie ma! Szukam na wszystkie strony, w aucie, pod autem, obok auta, no nie ma jednego buta ! Jakby się zapadł pod ziemię! Nie mam, niestety, żadnego na zapas, ani jednego, ani też pary. Nieraz woziłem jakieś ze sobą, szczególnie w okresie zimowym, ale pech chce, że tym razem akurat nie mam. No, ale przecież nie będę tu stał całą wieczność z powodu głupiego buta. Siadam więc za kierownicę i w jednym bucie jadę do tego wschodniego raju…

Cdn.

PODOBA CI SIĘ TEN WPIS?  😎😎😎 POLUB NASZ FANPAGE!