BYĆ KIEROWCĄ – MAGDA, KTÓRA Z MĘŻEM NIE JEŹDZI, ALE ZA TO ĆWICZY (3)

Oprócz jazdy zawodowej mamy z mężem podobne zainteresowania, choć charaktery różne. Mój góralski temperament często nie pomaga i chyba dlatego jeździmy w pojedynkę… haha. Wspólnie wędkujemy, uprawiamy sport. Często razem robimy sobie trening i to nam pomaga, bo nie ogranicza czasowo. W trasie również trenujemy choć całkiem inaczej to na koniec dnia zawsze jedno drugiemu zda relacje. Będąc w trasie od poniedziałku do piątku (wszystkie weekendy spędzam w domu) każdy dzień rozpoczynam od pięciominutowego rozruchu, tzn. w ruch idzie skakanka. Wówczas mam więcej energii i nie czuję zmęczenia do końca dnia. Staram się biegać 2 razy w tym czasie i 2 razy w tygodniu trenuje intensywną tabate. Ta ostatnia jest w moim planie od niedawna, jest to krótki ale bardzo intensywny trening dla mnie. Kiedy wracam do domu na weekend głównie biegam i odwiedzam nasz garaż – siłownię. Nie mam stałego systemu jazdy i moje treningi są uzależnione od pracy. Raz jadę na cały tydzień a innym razem wracam codziennie do domu. I na bieżąco muszę modyfikować plany i czas treningów.

Znalazłam się też w świetnej grupie Be Active Trucker, która pomaga kierowcom utrzymać kondycję lub motywuje do tego, aby zacząć być aktywnym i zdrowym kierowcą.

BYĆ KIEROWCĄ – MAGDA (2)

Nie ma u mnie rutyny, jeżdżę w różne trasy, różnymi samochodami i ciągle się uczę. Ciągle trasa i praca potrafi mnie zaskoczyć a i nie raz ludzie. Jazda to jest to co lubię. I myślę, że przy tym zawodzie już zostanę. Moją pasją są również podróże i gotowanie. Uwielbiam Bałkany wraz z ich kuchnią, co nieco udaje mi się ugotować w kabinie 😊. Będąc oboje z mężem kierowcami zawodowymi musieliśmy ustalić, co i jak z obowiązkami, bo przecież wracamy do naszego domu, o który trzeba zadbać. Trzeba przez weekend przygotować się w kolejne trasy. Pranie, zakupy, przygotowanie jedzenia. Tak więc w 2 dni robimy to co niektórzy rozkładają na cały tydzień. I oczywiście jakieś przyjemności. Zdarza się mi być w tygodniu w domu i wszystkie weekendy spędzam w Polsce. Tak więc coś już ogarniam wcześniej. Doszliśmy już do perfekcji w planowaniu czasu, by wystarczyło go na wszystko. Nawet na przyjemności, takie jak  wędkowanie, czy uprawianie sportu. Ale o tym następnym razem…

na

BYĆ KIEROWCĄ – MAGDA (1)

Cześć!

Mam na imię Magda. Jeżdżę zawodowo prawie 11 lat. Kiedy kończyłam studia pedagogiczne U.J. w Krakowie nie sądziłam, że będę kierowcą zawodowym, że będę jeździła różnymi zestawami i dostarczała towar po Europie. I przyszedł czas, kiedy poznałam mojego męża Jarka. Opowiadał mi o trasach o całym kieracie w trasie i cyk, pomyślałam, że to wyzwanie dla mnie. Zrobiłam prawo jazdy C+E. Na egzaminie usłyszałam, że gość nie lubi jeżdżących kobiet, bo to tylko problemy. Jednak zawiódł się na mnie, bo po 3 miesiącach miałam obie kategorie i kurs. W pierwszą trasę oczywiście pojechałam z mężem. I on mnie wszystkiego uczył, bo kurs to kropla w morzu. Po 3 tygodniach pojechałam w pierwszą samodzielną trasę do Szwajcarii. Bardzo się stresowałam, ciągle wszystko po kilka razy sprawdzałam, czy dokumenty celne są ok, czy w nocy ktoś mi nie zniszczy samochodu, czy nie ukradnie towaru… I tak z czasem przywykłam do wszystkich obowiązków, że były już normalnością. Wróciliśmy z mężem do podwójnej obsady na 2 lata po czym znów zaczęłam samodzielną jazdę i tak już 7 lat jeżdżę różnymi zestawami w pojedynczej obsadzie.

Kolejny fragment moich wspomnień już niebawem, ale już teraz serdecznie chciałabym  zaprosić wszystkich kierowców do naszej grupy Be Active Trucker https://www.facebook.com/groups/307770149841682/

PODOBA CI SIĘ TEN WPIS?  😎😎😎 POLUB NASZ FANPAGE!