ANIA – NA WYSPACH ZACZĘŁA SPEŁNIAĆ SWOJE ZAWODOWE MARZENIA (1)

Zawsze chciałam być kierowcą ciężarówki i po cichu gdzieś zazdrościłam dziewczynom, które jeżdżą zawodowo, ale nigdy nie sądziłam, że pójdę ich śladem. Od 14 lat mieszkam w Wielkiej Brytanii i od kiedy troszkę bardziej poduczyłam się języka, pomagałam ludziom w drobnych tłumaczeniach i tak trafiłam na kierowcę ciężarówki, zresztą teraz swojego serdecznego przyjaciela Sebastiana, który zaraził mnie już do końca pasją do tego zawodu. Długie rozmowy, dużo pytań, aż w końcu zdecydowałam się na ten pierwszy krok… Zaczęłam po kryjomu uczyć się testów, bo mąż Rafał, nawet nie chciał słyszeć o tym pomyśle i póki nie poszłam na pierwszą lekcję chyba miał nadzieję, że zrezygnuję z tego pomysłu. Dopiero teraz po prawie 9 miesiącach powoli zaczyna się oswajać z tym co robię, z kolei córka i syn byli i do dziś są strasznie dumni, że mama prowadzi takiego kolosa.
Jeśli chodzi o rodzinę w Polsce, to wszyscy raczej byli zdziwieni, ale jak najbardziej wspierali mnie w podjętej decyzji, tylko mama się martwiła. Pamiętam jak kiedyś powiedziała: „Oj Boże, życie na tym ziemskim padole jest takie piękne, to po co to psuć”.

PODOBA CI SIĘ TEN WPIS?  😎😎😎 POLUB NASZ FANPAGE 😎😎😎  BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO!