ZACZĘŁO SIĘ OD NIEZABEZPIECZENIA PRZEWOŻONEGO ŁADUNKU…

Funkcjonariusze ITD patrolujący ulice na warszawskim Wilanowie, zauważyli wywrotkę przewożącą piach. A że kierowca nie zabezpieczył przewożonego ładunku plandeką, zatrzymali go do kontroli.

Szybko okazało się, że na jednym mandacie się nie skończy, gdyż inspektorzy nabrali podejrzeń , że instalacja urządzenia rejestrującego aktywności może być przerobiona w celu fałszowania zapisów. Inspektorzy skierowali wywrotkę do najbliższego serwisu tachografów. Szczegółowa kontrola potwierdziła niedozwoloną ingerencję w instalację tachografu. Znaleziono ukryty drugi czujnik ruchu, który umożliwiał kierowcy rejestrowanie rzekomego odpoczynku w trakcie jazdy. Kierowca mógł uruchamiać wyłącznik tachografu za pomocą pilota, który leżał przykryty innymi rzeczami koło jego fotela.

Mężczyzna nie przyznał się do manipulowania czasem pracy. Twierdził, że nie wie skąd się wziął i do czego służy znaleziony pilot. Okoliczności będą wyjaśniane w trakcie postępowania administracyjnego, które toczy się wobec przewoźnika.

Za niedozwoloną ingerencję w instalację tachografu cyfrowego przedsiębiorcy i osobie zarządzającej transportem w firmie grożą kary pieniężne. Przewoźnik musiał również pokryć koszt prac wykonanych w serwisie. Wywrotka mogła wyjechać na drogę dopiero po doprowadzeniu tachografu do stanu zgodnego z prawem.

 

Źródło: GITD