ZIEMOFIT – MOTIVATION 24, KIEROWCA, ZAWODNIK, TRENER, MOTYWATOR

Cześć, nazywam się Ziemowit Zgoliński i jestem aktywnym kierowcą w transporcie międzynarodowym oraz pełnię funkcję administratora grupy HardWorkingTruckers #HWT – pierwszej w Polsce grupy zrzeszającą aktywnych kierowców.

Moja przygoda z zawodem kierowcy trwa od 2 lat. Przemierzam nieznane horyzonty Europy busem do 3,5 tony, w którym zresztą najczęściej trenuję na worku bokserskim i doświadczam wspaniałych chwil. Wybierając tą ścieżkę kariery, kierowałem się doświadczeniem jako sportowiec, że ta praca pozwoli mi dalej podróżować, zwiedzać ciekawe miejsca. Ponadto bardzo ważnym aspektem była stabilność – mowa oczywiście o transparentności i prestiżu firmy.

Mam to szczęście, że trafiłem za pierwszym razem. Ludzie z którymi pracuję dokładają wszelkich starań, abym mógł realizować swoje sportowe cele, a także abym trenował jak najefektywniej, za co jestem im bardzo wdzięczny.

Wiadomo, że jak jest sport to są i kontuzje. Ale i w tym przypadku mogę liczyć na wspaniałego człowieka – dr. Roberta Gryglickiego, który posiada gabinety masażu i rehabilitacji funkcjonalnej w Londynie i Krakowie. Dzięki jego bezinteresowności jestem w stanie trenować́ bez obaw, że zostanę̨ sam w razie kontuzji. Wsparcie finansowe pełni również̇ tutaj bardzo ważną̨ role. Dzięki pomocy jestem w stanie odżywiać́ się̨ w odpowiedni do określonych celów sposób. A jest to o tyle ważne, zwłaszcza teraz, bo obecnie przygotowuję się do najbliższej walki, która odbędzie się 25 września w Sanoku na #BZB – Bieszczadzka Zadyma Bokserska, a także do mistrzostw Polski Seniorów w boksie 7-14 listopada.

Póki co odsyłam po więcej informacji na #Drogazautostradynaring

Wyjeżdżając w trasę na 3 tygodnie czuję się zmotywowany do działania. Traktuję ten czas jako szansę na rozwój. Bardzo ciężko trenuję i wymagam od siebie coraz więcej. ciągu dnia. Firma, dla której pracuję jest bardzo ugodowa i daje mi możliwość przygotowywania się do zawodów.

Moje treningi są głównie ukierunkowane na wytrzymałość, a dokładnie na budowanie kondycji i wytrzymałości w walce. Siłą rzeczy są one  zróżnicowane.
Jednego dnia biegam „przełajowo”, tzn. ok 5-20 km w miarę równego biegu,  wzbogacając go o etapy, w których wykonuję sekwencje złożonych ćwiczeń np. walka z cieniem, bieg bokserski, żabki , wykroki, itd.

Są to ćwiczenia eksplozywne, szybkie i silne,  dzięki którym moja „moc” wzrasta.

Kolejnego dnia korzystam z walorów drabinki rehabilitacyjnej. Jest to świetny przyrząd do poprawy mobilności całego ciała ! Wykonując szereg urozmaiconych kombinacji,  przeskakuję co sił.
Uwierzcie, nogi palą a utrzymanie równego tempa i równowagi nie należy do najprostszych 🙂

Najważniejszą jednostką treningową jest dla mnie zdecydowanie trening stacyjny. To właśnie tutaj płuca proszą o litość, ale Twoja podświadomość dobrze wie, że właśnie tego Ci trzeba ! 🙂

W zależności od zapotrzebowania dobieram strategię wykonywania. Np:

(A) – na każdą stację wykonuję 30 sek. maksymalnej pracy, następnie mam 15 sek. przerwy na złapanie oddechu i przejście do następnego ćwiczenia.  Część główna treningu kończy się po zrobieniu min. 3 obwodów 10 stacji.

(B) – na każdą stację wykonuję 1 min. pracy o równym tempie, następnie mam 30 sek. przerwy na złapanie oddechu i przejście do następnego ćwiczenia. Po skończonym jednym obwodzie (10 stacji) mam 2-3 min. przerwy. Łącznie wykonuję 3-5 obwodów.

Na parkingach robię technikę bokserską i szeroko pojęte walki z cieniem i zadaniówki. To samo tyczy się pracy na worku bokserskim, który montuję na pace busa 🙂

Każdy trening poprzedzam min. 20-minutową rozgrzewką w biegu i w miejscu, „naoliwiając” każdy ze stawów. To samo tyczy się rozciągania na koniec.

Wielu ludzi lekceważy ten aspekt a to ogromny błąd. Pomijając te etapy narażamy się na kontuzje, a także nie jesteśmy w stanie wykrzesać z siebie wszystkiego na co nas stać.

NIE ZAPOMINAJ O TYM!!!

Treningi układam sam. Lata spędzone na treningach wyrobiły we mnie stalową konsekwencję w dążeniu o wyznaczone cele a także nauczyły planować samemu plan działania.

Jestem trenerem boksu. Pracowałem dla klubu MGKS „Gwarek” Łęczna, w którym również boksowałem jako zawodnik. Pasja do boksu trwa po dzień dziś 🙂

Zdobyłem również dwukrotne mistrzostwo Polski i raz międzynarodowego mistrza Polski w walkach Taekwon-do ITF.

CDN.