CIĘŻARÓWKA PREZENTOWAŁA SIĘ TAK, ŻE… ITD MUSIAŁA JĄ ZATRZYMAĆ

Najczęściej usterki w stanie technicznym pojazdów odnajdowane są w czasie kontroli. Czasami łatwiej je znaleźć, innym razem inspektorzy muszą wspomagać się choćby mobilna stacją diagnostyczną.

Ale w przypadku tej „Renówki” zatrzymanej przez funkcjonariuszy z dolnośląskiej ITD na 156 km autostrady A4  była niejako formalnością, bo już na pierwszy rzut oka, było widać, że najoględniej mówiąc, nie jest ona w najlepszym stanie technicznym.

W pojeździe brakowało m.in. stopnia kabiny, uszkodzony był przedni reflektor i nieoświetlona była tablica rejestracyjna. W czasie szczegółowej kontroli inspektorzy dodatkowo stwierdzili, że brakuje przedniego amortyzatora, pęknięte jest mocowanie nadwozia wymiennego, występuje nadmierny luz układu kierowniczego i zawieszenia. Prawidłowo nie działały też światła pozycyjne i drogowe oraz kierunkowskaz.

Kontrola zakończyła się więc mandatem karnym dla kierowcy oraz zakazem dalszej jazdy do czasu usunięcia stwierdzonych usterek.

 

Źródło: WITD Wrocław