WJECHALI DO POLSKI UKRYCI W TRANSPORCIE KOSMETYKÓW JADĄCYM Z GRECJI

Sytuacja z jaką od kilku tygodni mierzą się nasi pogranicznicy jest bardzo trudna. Ale jak widać, przekroczenie granicy z Białorusi to nie jedyny kierunek, który obrali migranci, by dostać się na Zachód. Nadal próbują wjechać na teren UE ukryci w różnorakich transportach, choć akurat w tym przypadku raczej mamy do czynienia z przemieszczaniem się wewnątrz państw wspólnoty.

Kierowca polskiej ciężarówki wiozący transport kosmetyków z Grecji zaalarmował policję o podejrzanych odgłosach dochodzących z naczepy. Na miejsce przyjechał patrol Straży Granicznej z Sanoka. Po otwarciu ładunku mundurowi ujawnili dwóch mężczyzn. Jak się okazało, byli to dwaj pełnoletni Afgańczycy bez dokumentów. Zeznali, że do naczepy dostali się jeszcze na terytorium Grecji, bez wiedzy kierowcy. W procederze pomogli im przemytnicy, którzy zainkasowali po 4 tys. euro od każdego z nich. „Opłata” miała być uiszczona przez rodziny cudzoziemców mieszkające aktualnie na terytorium Niemiec, bo to właśnie do tego kraju zamierzali ostatecznie dotrzeć.

 

Źródło: BOSG