DWA OBLICZA FUNKCJONARIUSZY KRAJOWEJ ADMINISTRACJI SKARBOWEJ

Mało jest chyba kierowców, których cieszyłby widok patrolu celników, gdyż zazwyczaj jest to zapowiedź gruntowej kontroli, a nierzadko i początek problemów.

I rzeczywiście w pierwszym przypadku tak było.

W czasie patrolu na drodze ekspresowej nr 5 w powiecie bydgoskim, mundurowi Służby Celno-Skarbowej zatrzymali do kontroli pojazd ciężarowy, którego kierowca – zgodnie ze wskazaniami tachografu – powinien być od kilkudziesięciu minut w trakcie obowiązkowej przerwy na odpoczynek. Po szczegółowym sprawdzeniu samochodu okazało się, że na impulsatorze skrzyni biegów został zamontowany magnes zakłócający prawidłowe funkcjonowanie tachografu. Kontrola skończyła się więc mandatem, zatrzymaniem prawa jazdy i wszczęciem postępowania w stosunku do przewoźnika.

Ale drugi przypadek wyglądał zgoła odmiennie. Na punkcie kontrolnym na drodze ekspresowej S10 w okolicach Torunia, funkcjonariusze KAS pomogli kierowcy ciężarówki, który sam zgłosił się do nich z prośbą o pomoc. Mężczyzna skarżył się na trudności z oddychaniem oraz ból w klatce piersiowej. Mundurowi podejrzewając zawał serca, udzielili mu niezbędnej pomocy oraz wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Dzięki szybkiej reakcji celników, kierowca trafił do toruńskiego szpitala, w którym obecnie wraca do zdrowia.

 

Źródło: Kujawsko-Pomorska KAS