RAMP DO ODŚNIEŻANIA WCIĄŻ BRAKUJE W PRZECIWIEŃSTWIE DO ZDARZEŃ DROGOWYCH

Parę dni temu GDDKiA podała listę MOP-ów, na których znajdą się rampy do odśnieżania ciężarówek. Z tym tylko, że mają one zacząć funkcjonować dopiero od przyszłej zimy, a praktycznie nie ma dnia, by nie pojawiła się informacja o niebezpiecznym zdarzeniu, gdy spadający lód uderza w drugi pojazd.

Tylko w tym tygodniu, w Tarnobrzegu tafla lodu, która spadła z naczepy samochodu ciężarowego, uderzyła w jadący z naprzeciwka pojazd i przebiła szybę w Skodzie Octavii. Kierowca MAN-a za to wykroczenie odpowie przed sądem.

W Bulowicach k. Andrychowa  z dachu naczepy zsunął się lód, który uderzył w szybę Fiata powodując jej pęknięcie na długości kilkunastu centymetrów. Materiały sprawy zostały przekazane policjantom Zespołu ds. Wykroczeń Komisariatu Policji w Kętach, którzy zajmą się ustaleniem okoliczności w jakich doszło do tego zdarzenia.

Natomiast na odcinku drogi pomiędzy Woźnikami a Koziegłowami, podczas wymijania się dwóch pojazdów ciężarowych, z plandeki jednego z nich spadła tafla lodu uderzając w przód Mercedesa. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a spadający lód uszkodził jedynie przednią lampę ciągnika siodłowego. Policjanci prowadzą czynności w kierunku ustalenia sprawcy kolizji, który zgodnie z nowym taryfikatorem musi się liczyć z wysokim mandatem.

Cały czas policja przypomina, że za niedopełnienie obowiązku usuwania śniegu i lodu ze swoich pojazdów, kierujący może zostać ukarany mandatem karnym lub do sądu może zostać skierowany wniosek o ukaranie. Jeżeli jednak w wyniku zaniedbania spadający lód będzie przyczyną wypadku drogowego kierującemu grozi również odpowiedzialność karna. Za spowodowanie wypadku kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 3, a w przypadku wypadku śmiertelnego grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

 

Źródło: policja.pl