JECHAŁ PRZEŁADOWANY, ALE PRZECIEŻ… MUSIAŁ JAKOŚ „NA SIEBIE ZAROBIĆ”

W powiecie trzebnickim dolnośląscy funkcjonariusze ITD zatrzymali do kontroli pojazd asenizacyjny. Po zważeniu beczkowozu okazało się, że zostało on przeładowany o ponad 5 t w wyniku czego dopuszczalny nacisk jego tylnej osi na drogę został przekroczony o blisko 4 t. Kierowca będący jednocześnie przedsiębiorcą w toku kontroli nie okazał żadnego zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego, ale za to wyjaśnił, że przecież „musi jakoś zarobić”.

Tym razem jednak nie zarobił, ale sporo stracił, bo okazało się, że pojazd ma wiele usterek, m.in.: nadmierne zużycie i spękanie tarczy hamulcowych kół przedniej osi, niesprawne oświetlenie, brak jednej z nakrętek mocujących koło oraz wyłamanie poręczy umożliwiającej bezpieczne wejście do kabiny. Ponadto ciężarówka nie posiadała aktualnych badań technicznych, których ważność upłynęła ponad 2 miesiące wcześniej.

Wobec zaistniałej sytuacji inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny niesprawnego pojazdu i wydali zakaz dalszej jazdy do czasu usunięcia usterki niebezpiecznej i doprowadzenia pojazdu do stanu normatywnego. Wobec kierującego będącego jednocześnie przedsiębiorcą wszczęto dwa postępowania administracyjne zagrożone nałożeniem bardzo wysokich kar finansowych.

 

Źródło: WITD Wrocław