CZYŻBY PONOWNIE PRZYBYWAŁO KIEROWCÓW MANIPULUJĄCYCH PRZY WSKAZANIACH TACHO?

Jak powszechnie wiadomo od 1 stycznia 2022 r. obowiązują przepisy, zgodnie z którymi kierowca przyłapany na manipulowaniu tachografem zapłaci nie tylko mandat, ale i straci prawo jazdy na 3 miesiące. Początkowo wydawało się, że jest to skuteczny „bat” na kierowców i przewoźników, bo ilość wykrywanych tego typu fałszerstw rzeczywiście spadła. Z tym tylko, że jak się okazało, po pierwszym szoku z dnia na dzień na drogach ponownie zaczęło się pojawiać coraz więcej osób, które w czasie jazdy ingerowały we wskazania tacho.

Trudno opierać się na statystykach, bo często są one błędne i wypaczają rzeczywistość, ale ostatnie działania przeprowadzone przez funkcjonariuszy z lubuskiego ITD w czasie nocnej akcji na A2 nie napawają optymizmem. 10% zatrzymanych kierowców miało coś pod tym względem na sumieniu. Na 40 skontrowanych ciężarówek w dwóch przypadkach kierowcy posługiwali się nieswoimi kartami zalogowanymi w tachografach i w dwóch – miało je zmanipulowane.

Wszystkim czterem kierowcom, inspektorzy zatrzymali prawa jazdy na najbliższe trzy miesiące oraz ukarali ich mandatami karnymi. Natomiast tych, którzy jednocześnie ingerowali w drogomierz pojazdu, przekazano do dalszych czynności funkcjonariuszom policji, gdyż nieuprawniona ingerencja w drogomierz pojazdu jest przestępstwem, a kodeks karny przewiduje za to karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

Źródło: WITD Gorzów Wlkp.