Pod osłoną nocy kradł paliwo z ciężarówek na parkingu, a kanistry chował w lesie

Pod osłoną nocy kradł paliwo z ciężarówek na parkingu, a kanistry chował w lesie

Amatorów cudzej własności nie brakuje, a zaparkowane ciężarówki dla niektórych stały się obiektami, z których bezkarnie można „zaopatrywać się” w paliwo. Jest to jednak o tyle ryzykowne działanie, bo za kradzież grozi 5 lat pozbawienia wolności, a za kradzież z włamaniem, bez względu na wartość skradzionego towaru, nawet 10 lat. Niemniej jak widać, nawet tak bardzo surowe kary nie odstraszają, podobnie jak i wysokie ryzyko wykrycia sprawcy procederu, który spuszcza paliwo z ciężarówki, w której śpi kierowca.

Ostatnio takie właśnie zdarzenia miały miejsce w Wielkopolsce. 29-letni mężczyzna upodobał sobie parking w Piaskach, gdzie jednej nocy z dwóch ciężarówek, ze śpiącymi kierowcami w kabinach, ukradł aż 1000 litrów paliwa. Wszystko poszło po jego myśli więc niespełna miesiąc później na tym samym parkingu spuścił z kolejnej ciężarówki 250 litrów oleju napędowego. Z tym tylko, że nie wiedział, że policjanci z wydziału kryminalnego, już po pierwszej kradzieży rozpoczęli swe działania.

I tak, po nitce do kłębka udało im się namierzyć, jak się okazało obcokrajowca, który popełnił obydwa przestępstwa. Podejrzany wskazał policjantom 30-litrowe plastikowe kanistry z kradzionym paliwem, które ukrył w lesie, w związku z czym udało się odzyskać część „łupu”. 29-latek ukradł łącznie 1250 litrów paliwa. Pokrzywdzeni szacowali straty na łączną kwotę ponad 7,500 złotych.

Podejrzany usłyszał trzy zarzuty kradzieży. Przyznał się do winy i wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze. Teraz może trafić do więzienia nawet na pięć lat.

Źródło: Policja

Sprawdź także