Kolejny poważny cios w wiarygodność zawodowych kierowców – i kolejna sytuacja, w której jedno bezmyślne (albo bardzo świadome) działanie może rzucić cień na całą branżę.
Funkcjonariusze Lubuskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gorzowie Wielkopolskim zatrzymali na autostradzie A18 ciężarówkę jadącą z Holandii. Polski kierowca twierdził, że przewozi standardowy towar dla jednej z popularnych sieci sklepów. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej podejrzana.
Skaner RTG i szczegółowa kontrola wykazały, że w ładunku znajduje się:
- 50 kg marihuany ukrytej w 8 kartonach,
- 70 kg kryształków różnych barw (m.in. metamfetamina, klofedron),
- oraz – co najistotniejsze – 17 kg narkotyków znalezionych w kabinie, pod łóżkiem kierowcy.
Łącznie funkcjonariusze przejęli niemal 140 kg nielegalnych substancji, których czarnorynkowa wartość przekracza 2,5 miliona złotych.
Nie wszystko w rękach kierowcy – ale są granice
W praktyce każdy doświadczony kierowca wie, że kontrola zawartości każdego kartonu nie zawsze jest możliwa. Ładunki są plombowane, zabezpieczane, często przygotowywane przez zewnętrzne firmy. Jednak ukrycie narkotyków pod łóżkiem w kabinie ciężarówki to coś zupełnie innego – trudno tu mówić o przypadku czy niewiedzy.
To właśnie ten fakt najpewniej przesądzi o dalszym losie kierowcy. Zabezpieczone narkotyki i miejsce ich przechowywania mogą skutkować bardzo poważnymi konsekwencjami prawnymi.
Co grozi kierowcy?
Zgodnie z polskim prawem:
- Przewóz znacznych ilości narkotyków (ponad 140 kg!) kwalifikuje się jako przestępstwo z art. 55 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
- Za udział w przemycie lub posiadanie znacznych ilości środków odurzających grozi od 3 do nawet 15 lat pozbawienia wolności.
- Obciążające może być także miejsce ukrycia narkotyków – kabina kierowcy świadczy o potencjalnej świadomości i udziale w przestępstwie.
Sprawę prowadzi Lubuski Urząd Celno-Skarbowy w Gorzowie Wlkp. pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Żarach.
Źródło: Lubuski Urząd Celno-Skarbowy










