W dniach 28–30 lipca oraz 31 lipca–1 sierpnia 2025 roku, w 17 lokalizacjach w całym kraju odbędą się protesty organizowane przez Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych. Powód? Jak czytamy w komunikacie – sprzeciw wobec rzekomo „antykolejowej polityki rządu”. Protestujący zarzucają decydentom faworyzowanie transportu drogowego, wskazując m.in. na zbyt niskie opłaty drogowe i nadmierne – ich zdaniem – uprzywilejowanie ciężarówek w systemie logistycznym Polski.
Związek idzie jednak dalej: w emocjonalnym tonie mówi o „rozjeżdżaniu polskich dróg przez ciężarówki”, „sztucznym zagęszczeniu ruchu” i emisji „milionów ton trujących gazów”. Padają również oskarżenia o działanie tzw. „lobby samochodowego”, które rzekomo forsuje własne interesy kosztem transportu kolejowego.
ZMPD stanowczo odpowiada: dość demonizowania drogowego filaru gospodarki!
Na te zarzuty błyskawicznie odpowiedziało Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. W imieniu branży głos zabrał prezes ZMPD Jan Buczek, który ostro skrytykował próbę przerzucania winy za problemy kolei na sektor drogowy.
– To transport drogowy dźwiga dziś na swoich barkach zdecydowaną większość przewozów w Polsce – zarówno towarowych, jak i pasażerskich. I to w warunkach stale rosnących kosztów, skomplikowanych regulacji i coraz bardziej restrykcyjnych wymogów klimatycznych. Nie tylko nie jesteśmy uprzywilejowani, ale wręcz systematycznie obciążani kolejnymi obowiązkami – jak system e-TOLL, opłaty za emisję CO₂, Pakiet Mobilności czy szalejące ceny paliwa – podkreśla Buczek.
W jego ocenie, zarzuty o istnieniu „lobby samochodowego” to wygodna zasłona dymna, mająca odwrócić uwagę od wewnętrznych problemów kolei – w tym nieefektywności i błędów zarządczych w spółce PKP CARGO.
Równość – tak. Konfrontacja – nie.
ZMPD nie neguje potrzeby dialogu międzybranżowego, ale apeluje, by ten opierał się na faktach i wzajemnym szacunku – nie na mitach i populizmie. Prezes Buczek w oficjalnych pismach do najwyższych władz państwowych (w tym Premiera Donalda Tuska i Ministra Infrastruktury Dariusza Klimczaka) zaapelował o:
- równe traktowanie wszystkich gałęzi transportu,
- powstrzymanie narracji antagonizujących środowiska zawodowe,
- merytoryczny dialog oparty na rzeczywistym wkładzie każdej branży w rozwój gospodarczy kraju.
Ciężarówki nie są wrogiem. Są fundamentem.
Branża transportu drogowego, pomimo licznych wyzwań, pozostaje kluczowym ogniwem łańcucha dostaw, który zapewnia ciągłość produkcji, zaopatrzenia i usług w całym kraju. To dzięki tysiącom kierowców zawodowych Polska funkcjonuje bez zakłóceń – niezależnie od pory dnia, roku czy warunków pogodowych.
W dobie globalnych napięć, niedoborów kierowców i rosnących kosztów, branża TSL potrzebuje wsparcia – nie kolejnych ciosów i prób demonizacji. Odpowiedzialna polityka transportowa powinna łączyć, a nie dzielić.
Źródło: ZMPD










