Prawo jazdy za alkohol stracił już w czerwcu. Kilka miesięcy później rumuński kierowca ciężarówki ponownie został zatrzymany na polskich drogach, tym razem podczas przewozu ładunku ponadgabarytowego. Badanie wykazało około 1,8 promila alkoholu, a kierowca okazał dokument prawa jazdy wydany w sierpniu. Jak to możliwe, że po wcześniejszym zatrzymaniu znów prowadził ciężarówkę?
Do zdarzenia doszło na autostradzie A4. Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Opolu zatrzymali do kontroli zestaw rumuńskiego przewoźnika, którym realizowano transport ponadgabarytowy. Już podczas pierwszych czynności wyczuli od kierowcy silną woń alkoholu.
Prawo jazdy za alkohol zatrzymane w czerwcu. Teraz znów był pijany
Pierwsze badanie wykazało 0,63 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada około 1,3 promila alkoholu we krwi. Na miejsce wezwano policję. Kolejny pomiar dał jeszcze wyższy wynik: 0,86 mg/l, czyli około 1,8 promila.
Według ustaleń inspektorów kierowca prowadził pojazd od około trzech godzin. Wzrost wyniku podczas kolejnych badań wskazywał, że stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu nadal rosło. Nie przesądza to jednak, kiedy dokładnie kierowca spożywał alkohol.
Podczas sprawdzania danych w Centralnej Ewidencji Naruszeń inspektorzy ustalili, że nie był to pierwszy taki przypadek.
19 czerwca 2026 r., podczas działań „Trzeźwość” prowadzonych na bramkach poboru opłat w Gliwicach, u tego samego kierowcy stwierdzono 1,11 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. To odpowiada około 2,3 promila alkoholu we krwi. W związku z tamtym zdarzeniem zatrzymano mu prawo jazdy.
Kilka miesięcy później sytuacja się powtórzyła. Tym razem kierowca okazał dokument prawa jazdy wydany w sierpniu 2026 r.
Stracił prawo jazdy, a potem dostał nowy dokument. Jak to możliwe?
To jeden z najbardziej zastanawiających elementów tej sprawy. W czerwcu kierowca został zatrzymany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. W sierpniu miał już nowy dokument, a w październiku ponownie prowadził ciężarówkę po alkoholu.
Nie wiadomo, w jakich okolicznościach wydano nowe prawo jazdy ani jaki był wówczas formalny status jego uprawnień. Sam fakt okazania nowego dokumentu nie oznacza jeszcze, że kierowca odzyskał prawo do prowadzenia pojazdów. Zatrzymanie dokumentu i prawne ograniczenie uprawnień to odrębne kwestie, których nie można utożsamiać.
W przypadku kierowców zagranicznych znaczenie ma również wymiana informacji między państwami. Czy informacje o czerwcowym zdarzeniu były dostępne dla rumuńskich organów wydających dokumenty? Czy nowy dokument wystawiono po zakończeniu odpowiedniej procedury? Na podstawie samego komunikatu nie da się tego ustalić.
Można rozważać różne scenariusze, ale nie ma podstaw, by przesądzać, że kierowca zgłosił zagubienie dokumentu, ominął procedury albo że rumuński urząd popełnił błąd.
Dwa przypadki jazdy po alkoholu. Czy sama kara wystarczy?
Historia rumuńskiego kierowcy rodzi również szersze pytanie o sposób reagowania na powtarzające się przypadki jazdy pod wpływem alkoholu.
W czerwcu badanie wykazało około 2,3 promila, a w październiku około 1,8 promila. To dwa udokumentowane przypadki w odstępie niespełna czterech miesięcy. W obu sytuacjach chodziło o prowadzenie pojazdu, a w październiku kierowca realizował przewóz ładunku ponadgabarytowego.
Czy przy kolejnych tak poważnych naruszeniach nie powinno się zwracać szczególnej uwagi na to, czy kierowca ma problem z alkoholem? Powtarzające się zdarzenia mogą być sygnałem do dokładniejszej oceny ryzyka, a w uzasadnionych przypadkach także do odpowiedniej diagnostyki.
Nie oznacza to, że na podstawie dwóch zatrzymań można rozpoznać uzależnienie. Taką ocenę powinien przeprowadzać specjalista. Warto jednak zastanowić się, czy system reagowania na podobne przypadki wystarczająco uwzględnia ryzyko kolejnego zdarzenia, zwłaszcza gdy chodzi o kierowców zawodowych.
Ciężarówka z ładunkiem ponadgabarytowym na A4
W październikowym przypadku dalsze czynności przejęli funkcjonariusze policji w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Zespół pojazdów odholowano na parking strzeżony. Miał tam pozostać do czasu wyznaczenia osoby uprawnionej do dalszego wykonywania przewozu.
Pozostaje pytanie, jak doszło do tego, że kierowca zatrzymany wcześniej z bardzo wysokim stężeniem alkoholu ponownie znalazł się za kierownicą ciężarówki. Nowy dokument prawa jazdy jest w tej historii istotnym szczegółem, ale bez dodatkowych ustaleń nie można jednoznacznie wyjaśnić, co wydarzyło się między czerwcową a październikową kontrolą.
Jedno jest pewne: kolejna kontrola ujawniła kierowcę, który prowadził ciężki zestaw w stanie nietrzeźwości. W transporcie zawodowym konsekwencje takiego zachowania mogą dotyczyć nie tylko samego kierowcy, ale również innych uczestników ruchu.
Źródło: WITD Opole










