13 marca na ulicy Watzenrodego w Toruniu doszło do poważnej awarii, gdy samochód ciężarowy z nieschowanym wysięgnikiem przejeżdżając pomiędzy jezdniami, zerwał trakcję tramwajową i odjechał z miejsca zdarzenia. Awaria, która trwała aż 48 godzin, wstrzymała kursowanie tramwajów pomiędzy centrum Torunia a Jarem, powodując straty sięgające kilkuset tysięcy złotych.
Policja zwróciła się do społeczeństwa za pośrednictwem mediów, prosząc o pomoc w identyfikacji pojazdu, co spotkało się z dużym odzewem ze strony osób, które chciały pomóc w wyjaśnieniu sprawy. Dzięki tym sygnałom, które zostały szczegółowo zweryfikowane przez mundurowych, policja mogła ustalić personalia sprawcy.
W wyniku dalszego postępowania, 1 kwietnia 2025 roku, 40-letni mieszkaniec jednej z podtoruńskich miejscowości usłyszał zarzut naruszenia przepisów o bezpieczeństwie w ruchu drogowym, co doprowadziło do poważnego uszkodzenia infrastruktury tramwajowej. Sprawa trafi teraz do sądu, który zdecyduje o wymiarze kary.
Źródło: Policja










