Według kodeksu ruchu drogowego, kierowca wykonujący manewr cofania w większości przypadków ponosi odpowiedzialność za wszelkie stłuczki, kolizje i wypadki. O ile te pierwsze zdarzenia niosą za sobą straty materialne, to w sytuacjach, gdy dochodzi do potrącenia pieszego, często związane jest to z tragedią. Dodatkowo przepisy mówią, że kierowca w trakcie cofania musi ustąpić pierwszeństwa wszystkim innym uczestnikom ruchu, w szczególności pieszym, którzy mogą pojawić się za pojazdem. Z tym tylko, że czasami ich po prostu nie widzi…
I najprawdopodobniej tak właśnie było na jednym z osiedli w Czeladzi, gdzie kierowca ciężarówki w czasie cofanie uderzył w kobietę znajdującą się za pojazdem. Początkowo wszystko wskazywało na to, że wszystko skończy się na potłuczeniach i sinikach, bo 72-latka zapewniała, że czuje się dobrze i nic jej nie jest. Mimo tego kierowca wezwał na miejsce pogotowie, które zabrało seniorkę do szpitala, gdzie wieczorem zmarła.
Z tego względu, został zebrany materiał dowodowy i przeprowadzona zostanie sekcja zwłok, która ma wyjaśnić rzeczywiste przyczyny śmierci kobiety. Od wyników śledztwa zależy los 35-latka i to, czy będą jakiekolwiek podstawy do tego, aby pociągnąć go do odpowiedzialności za całe zdarzenie.
Źródło: Policja










