Gdy funkcjonariusze zatrzymują tzw. stonogę zazwyczaj oznacza to problemy zarówno dla kierowcy, jak i przewoźnika. Najczęściej chodzi o ilość pojazdów i przekroczoną DMC zestawu.
Tak też było w tym przypadku, bo na DK 50 w powiecie żyrardowskim funkcjonariusze ITD zatrzymali zestaw, składający się z trzech zamiast dopuszczalnych dwóch pojazdów. Okazało się jednak, że nie będzie to jedyny problem kierowcy i przewoźnika, bo analiza czasu pracy wykazała szereg naruszeń.
Kierowca prowadził pojazd bez odpoczynku dziennego przez przeszło 44 godz., przekroczył czas jazdy dziennej o 22 godz. i 21 min oraz jechał bez wymaganej 45-minutowej przerwy przez 11 godz. i 56 min. Oprócz tego wielokrotnie skracał odpoczynek dzienny, przekraczał jazdę ciągłą, dzienną oraz dwutygodniową.
Za stwierdzone naruszenia czasu pracy wyliczono mandaty karne w łącznej wysokości 22 800 zł. Mężczyzna odmówił jednak ich przyjęcia w związku z czym sprawa znajdzie finał w sądzie.
Ale nie tylko tę kwestie będzie rozstrzygał sąd, gdyż w czasie kontroli wyszło na jaw, że został zaniżony przebieg pojazdu, gdyż z licznika „zniknęło” przeszło 125 tys. km. Jakie są konsekwencje tego przestępstwa określa art. 306a Kodeksu karnego:
„§ 1.
Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2.
Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w § 1.
§ 3.
W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu określonego w § 1 lub 2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Z powodu rozbieżności stanu licznika przebiegu kilometrów na miejsce kontroli wezwano policję, której funkcjonariusze przejęli kierowcę i zespół pojazdów do dalszych czynności w tej sprawie.
Źródło: WITD Radom










