Co jakiś czas spotykamy się z informacjami, ze kierowca ciężarówki nie zmieścił się pod wiaduktem lub zahaczył o elementy infrastruktury drogowej bądź drzewo. Zazwyczaj jest to spowodowane błędnym oszacowaniem wysokości pojazdu i „podpowiedziom” nawigacji.
Jednak, choć zdecydowanie rzadziej zdarzają się również przypadki, że kierujący niejako na własne życzenie doprowadza do zdarzenia, gdy jadąc np. nie opuścił skrzyni ładunkowej lub nie zabezpieczył dźwigu.
I tak właśnie się stało w Warszawie na trasie S8, na wysokości centrum handlowego M1, gdzie ciężarówka zahaczyła rozłożonym HDS-em o konstrukcję, na której przymocowane były kamery i urządzenia pomiarowe. Przez ponad dwie godziny droga była nieprzejezdna, bo trwały prace, nad usunięciem bramownicy z jezdni. Na miejscu pracowały cztery zastępy strażaków.
Poszkodowany kierowca został przekazany Zespołowi Ratownictwa Medycznego, ale jego obrażenia, na szczęście nie okazały się poważne.
Źródło: KM PSP Warszawa










