Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jazda po alkoholu posiada dwie klasyfikacje. Zostały one zdefiniowane m.in. w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (art. 46):
Stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do: stężenia we krwi od 0,2‰ do 0,5‰ alkoholu albo obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3.
Stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do: stężenia we krwi powyżej 0,5‰ alkoholu albo obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm3.
I oczywiście kary dla kierowców, którzy zdecydowali się prowadzić „na podwójnym gazie” zależą od tego, czy wsiedli za kierownicę po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości.
Zdecydowanie częściej zdarzają się przypadki, że kierowcy przyłapywani są na jeździe po tzw. użyciu alkoholu. Wówczas takie zdarzenie traktowane jest jako wykroczenie, z tym tylko, że dla kierowcy zwłaszcza zawodowego ma ono bardzo poważne konsekwencje, przy czym najbardziej dotkliwą jest zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.
Najczęściej jednak jest tak, że kierowca wsiadając za kierownicę nie miał świadomości, że łamie prawo, bo bez wcześniejszego przebadania się alkomatem trudno jest stwierdzić w jakiej się jest kondycji psychofizycznej.
Ale akurat w tym przypadku sytuacja była nieco inna. W miejscowości Występa inspektorzy z WITD Kielce zatrzymali do kontroli ciężarówkę polskiego przewoźnika. Kierowca poddany badaniu na zwartość alkoholu „wydmuchał” 0,159 mg/l, czyli przeszło 0,3 promila. Po 15 minutach wynik był już – 0,177 mg/l. Wszystko więc wskazywało, że mężczyzna jest na „fali wznoszącej”. Z tym tylko, że kolejne badania dały wyniki niższe, bo 166 mg/l i 151 mg/l. Wychodzi więc na to, że kierujący krótko przed kontrolą spożył relatywnie niewielką dawką alkoholu, co świadczy, że było to świadome działanie, a nie syndrom poprzedniego dnia.
Ta nieodpowiedzialność znajdzie swój finał w sądzie, a mężczyzna na pewien czas odpocznie od kierownicy.
Źródło: WITD Kielce










