Reakcja świadka i natychmiastowe działania policji udaremniły kierowcy jazdę pod prąd na S8

Reakcja świadka i natychmiastowe działania policji udaremniły kierowcy jazdę pod prąd na S8

Prowadzenie 40-tonowej ciężarówki pod wpływem alkoholu to ogromne zagrożenie nie tylko dla samego kierowcy, ale przede wszystkim dla innych uczestników ruchu drogowego. Tego typu pojazdy, ze względu na swoje gabaryty i wagę, mogą wyrządzić niewyobrażalne szkody w przypadku wypadku. Nawet niewielki błąd w ocenie sytuacji lub reakcji na nieprzewidziane zdarzenie może skończyć się tragicznie. No chyba, że ktoś w porę zareaguje.

I tak właśnie było dwa dni temu. Około godziny 13:00, dyżurny tomaszowskiej Policji otrzymał zgłoszenie dotyczące niebezpiecznych manewrów wykonywanych przez kierowcę zestawu w rejonie zjazdu na Krzemienice w miejscowości Lipie przy drodze S8. Natychmiast na miejsce zdarzenia skierowano policyjne patrole.

Pierwszymi funkcjonariuszami, którzy dotarli na miejsce, byli policjanci z Komisariatu Policji w Czerniewicach. Zauważyli oni ciężarowy pojazd, który był skierowany tyłem do zjazdu, w kierunku przeciwnym do obowiązującego. Dzięki ich szybkiej reakcji udało się udaremnić dalszą jazdę nieodpowiedzialnemu kierowcy.

Po przeprowadzeniu kontroli okazało się, że za kierownicą siedział 64-letni mieszkaniec Białegostoku, który miał bełkotliwą mowę oraz silny zapach alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał aż 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Policjanci natychmiast podjęli decyzję o usunięciu pojazdu, który blokował zjazd z drogi, oraz zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Teraz mężczyzna niebawem usłyszy zarzut kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu, co grozi mu karą nawet do 3 lat pozbawienia wolności, wysoką grzywną oraz zakazem kierowania pojazdami mechanicznymi.

Źródło: Policja

Sprawdź także