Od 1 lipca 2023 roku w Polsce obowiązuje zakaz wyprzedzania dla ciężarówek na drogach szybkiego ruchu – zarówno autostradach, jak i drogach ekspresowych. Dotyczy on pojazdów kategorii N2 (DMC od 3,5 do 12 ton) oraz N3 (DMC powyżej 12 ton). Choć od wejścia w życie przepisów minęły już dwa lata, temat wciąż wywołuje emocje – zwłaszcza wśród kierowców zawodowych.
Wszystko rozbija się o jeden, kluczowy zapis: wyjątek od zakazu pozwalający wyprzedzać pojazdy jadące „znacznie wolniej” niż ograniczenie dla ciężarówek. Problem? Brak precyzyjnych narzędzi pomiarowych po stronie policji, które jednoznacznie potrafiłyby ocenić, czy wyprzedzany pojazd rzeczywiście poruszał się znacznie wolniej. Mundurowi coraz częściej posiłkują się dronami, jednak te nie mierzą prędkości – pokazują jedynie obraz.
Mimo tych niejasności, służby regularnie przeprowadzają akcje kontrolne. Tak było też 22 lipca 2025 roku na odcinku drogi ekspresowej S5 w okolicach Bydgoszczy, gdzie funkcjonariusze z miejscowej „drogówki” zorganizowali działania pod hasłem „Zero tolerancji”. W centrum uwagi – wyprzedzające się ciężarówki. Na miejscu pojawił się policyjny dron, z którego obraz miał pomóc w analizie manewrów kierowców.
Efekty? Skromne – policjanci ujawnili zaledwie 5 wykroczeń, z czego w 3 przypadkach nałożyli mandat, a w 2 zdecydowali się na pouczenie.
I tu rodzi się pytanie: czy kierowcy rzeczywiście zaczęli stosować się do przepisów? A może… nauczyli się unikać mandatu?
Nie da się ukryć, że wielu kierowców wciąż nie zgadza się z karami – niektórzy odmawiają przyjęcia mandatu, powołując się na niejasność przepisów i brak rzetelnych pomiarów. Powszechna jest opinia, że obowiązujące prawo w obecnym kształcie jest krzywdzące dla kierowców zawodowych, zwłaszcza w sytuacjach, gdy np. wyprzedzają ciężarówkę poruszającą się z prędkością 65–70 km/h, co realnie wpływa na płynność i bezpieczeństwo jazdy.
Z drugiej strony – liczby nie kłamią. Tylko trzy mandaty w całej akcji mogą sugerować, że kierowcy mimo wszystko przyzwyczaili się już do nowej rzeczywistości i starają się unikać niepotrzebnych problemów.
Choć spór między kierowcami a interpretacją przepisów przez służby nadal trwa, wygląda na to, że na drogach szybkiego ruchu jest coraz mniej ciężarówek próbujących wyprzedzać – niezależnie od tego, czy mają ku temu uzasadnienie.
Źródło: Policja










