Jeszcze kilka lat temu informacje o kierowcach ciężarówek prowadzących pod wpływem narkotyków należały do rzadkości. Dziś policyjne komunikaty o takich przypadkach pojawiają się regularnie. Funkcjonariusze zwracają uwagę, że problem staje się coraz bardziej widoczny, a inni uczestnicy ruchu coraz częściej reagują, gdy widzą ciężarówkę poruszającą się w sposób mogący świadczyć o tym, że za kierownicą siedzi osoba znajdująca się pod wpływem środków odurzających.
Zmieniło się również podejście społeczne. Dziś praktycznie nie ma przyzwolenia na prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, narkotyków czy innych substancji ograniczających zdolność do bezpiecznej jazdy. Świadkowie coraz częściej nie ograniczają się jedynie do telefonu pod numer alarmowy 112. Gdy uznają, że kierowca stwarza bezpośrednie zagrożenie dla innych, podejmują również obywatelskie ujęcia.
Trzeba jednak pamiętać, że osoba będąca pod wpływem środków odurzających może zachowywać się nieprzewidywalnie. Dlatego najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje szybkie powiadomienie służb i przekazanie im informacji o sytuacji.
Narkotyki to problem, o którym mówi się coraz częściej
W środowisku transportowym od dawna można usłyszeć opinie, że część kierowców błędnie zakłada, iż narkotyki są trudniejsze do wykrycia podczas kontroli drogowej niż alkohol. Alkomat w kilka sekund pokazuje wynik badania, natomiast wykrycie środków odurzających wymaga zastosowania innych metod. To jednak nie oznacza, że kierowca może czuć się bezkarny.
Substancje odurzające i ich metabolity mogą pozostawać w organizmie znacznie dłużej, niż wielu osobom się wydaje. W praktyce oznacza to, że kierowca może być przekonany, że jest już zdolny do prowadzenia pojazdu, podczas gdy badanie nadal wykaże obecność narkotyków.
Obywatelskie ujęcie na autostradzie A4
Do zdarzenia doszło na autostradzie A4. Jeden z kierowców zauważył ciężarówkę poruszającą się zygzakiem i stwarzającą zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu. Nie zignorował sytuacji i doprowadził do obywatelskiego ujęcia kierowcy.
W tym samym czasie do Wrocławia jechali policjanci z Bolesławca, którzy otrzymali zgłoszenie o podejrzeniu, że kierujący ciężarówką może znajdować się pod wpływem środków odurzających. Funkcjonariusze przejęli zatrzymanego 32-letniego mieszkańca województwa podkarpackiego i rozpoczęli dalsze czynności.
Test potwierdził obecność narkotyków
Policjanci ustalili, że kierowca wcześniej zażywał środki odurzające. Przeprowadzony na miejscu test potwierdził obecność narkotyków w jego organizmie.
Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy, a następnie przekazano go funkcjonariuszom właściwej miejscowo jednostki Policji, którzy prowadzą dalsze postępowanie.
Jeden błąd może przekreślić zawodową karierę
Prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających może oznaczać odpowiedzialność karną, utratę prawa jazdy oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów. W przypadku kierowcy zawodowego często oznacza to również utratę pracy i poważne problemy z dalszym wykonywaniem zawodu.
Co istotne, nie zawsze do kontroli dochodzi podczas rutynowych działań policji. Czasami wystarczy jedno niepokojące zachowanie za kierownicą, aby inni uczestnicy ruchu powiadomili służby lub – jak w tym przypadku – zdecydowali się na obywatelskie ujęcie. Dzięki takiej reakcji niebezpieczna jazda ciężarówki zakończyła się, zanim doszło do tragedii.
Źródło: Policja










