Zderzenie ciężarówek w Krzyżanowicach. Sen za kierownicą jest szczególnie groźny nad ranem

Zderzenie ciężarówek w Krzyżanowicach. Sen za kierownicą jest szczególnie groźny nad ranem

Śmiertelny wypadek dwóch ciężarówek w Krzyżanowicach ponownie zwraca uwagę na zagrożenie, jakim jest sen za kierownicą. Do zderzenia doszło około godziny 5 rano, a kierowca Volvo zginął na miejscu. Przyczyna tragedii nie jest jeszcze znana, ale pora zdarzenia skłania do przyjrzenia się temu, dlaczego właśnie nad ranem organizm kierowcy może być szczególnie podatny na zmęczenie i utratę koncentracji.

Wypadek dwóch ciężarówek w Krzyżanowicach

Do zdarzenia doszło w czwartek 15 października na drodze krajowej nr 9 w Krzyżanowicach w powiecie radomskim. Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu po godzinie 5.

Według wstępnych ustaleń policjantów ciężarowe Volvo, jadące od Iłży w kierunku Radomia, zderzyło się z jadącym z przeciwka Renault. Kierowca Volvo poniósł śmierć na miejscu. 44-letni kierowca drugiej ciężarówki został przewieziony do szpitala.

Zdjęcia opublikowane przez Policję pokazują skalę zniszczeń. Kabina jednego z pojazdów została poważnie uszkodzona, a oba zestawy znalazły się poza jezdnią lub przy jej krawędzi.

Policjanci prowadzą czynności pod nadzorem prokuratury i wyjaśniają dokładne okoliczności wypadku.

Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do zderzenia. Nie ma potwierdzenia, że któryś z kierowców zasnął za kierownicą. Warto jednak przyjrzeć się porze, w której doszło do tragedii.

Sen za kierownicą – dlaczego godziny przed świtem są tak niebezpieczne?

Godziny od 2:00 do 6:00 rano to okres, w którym naturalny rytm biologiczny człowieka sprzyja senności. Potwierdzają to materiały amerykańskiego Narodowego Instytutu Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (NIOSH). W tym czasie czujność może wyraźnie spadać, szczególnie jeśli kierowca wcześniej nie spał wystarczająco długo.

W przypadku kierowców zawodowych nakładać się na siebie mogą różne czynniki: niedobór snu, długa jazda, monotonia trasy oraz naturalny spadek aktywności organizmu w godzinach nocnych. Im więcej takich czynników występuje jednocześnie, tym większe może być ryzyko błędu.

Nie oznacza to, że każdy kierowca jadący o piątej rano jest niezdolny do bezpiecznego prowadzenia pojazdu. Oznacza jednak, że tej pory nie należy lekceważyć, zwłaszcza gdy pojawiają się pierwsze oznaki zmęczenia.

Gdy noc jeszcze się nie skończyła, a organizm domaga się snu

Wypadek w Krzyżanowicach wydarzył się przed wschodem słońca. W rejonie Radomia 15 października wschód przypadał dopiero około godziny 7.00. O piątej rano nie można więc mówić o pełnym świcie, nawet jeśli niebo zaczyna już stopniowo jaśnieć.

Co ważne, organizm nie czeka na pierwsze promienie słońca, żeby odczuć zmęczenie. Wewnętrzny zegar biologiczny działa niezależnie od tego, czy za oknem jest ciemno, czy zaczyna robić się jasno.

Kierowca może mieć wrażenie, że najtrudniejsza część nocy jest już za nim. Może też liczyć na to, że dojazd do celu nie zajmie wiele czasu. Tymczasem właśnie wtedy senność może utrudniać utrzymanie koncentracji, wydłużać czas reakcji i pogarszać ocenę sytuacji na drodze.

Szczególnie niebezpieczne jest bagatelizowanie pierwszych sygnałów zmęczenia. Ciężkie powieki, częste ziewanie, trudności z utrzymaniem uwagi czy momenty, których kierowca później nie pamięta, powinny być sygnałem do bezpiecznego przerwania jazdy.

Czy przyczyną wypadku w Krzyżanowicach mógł być sen za kierownicą?

To jedna z możliwości, ale na obecnym etapie nie ma podstaw, by ją uznać za przyczynę wypadku. Policja nie przedstawiła jeszcze końcowych ustaleń dotyczących przebiegu zdarzenia.

Nie wiadomo, dlaczego Volvo zderzyło się z ciężarówką jadącą z przeciwka. Przyczyną mogło być zmęczenie, chwilowa utrata koncentracji, zasłabnięcie albo zupełnie inna okoliczność. Sam fakt, że wypadek wydarzył się nad ranem, nie pozwala przesądzić, co się stało.

Dlatego należy oddzielić dwie kwestie: przyczyna konkretnego wypadku pozostaje przedmiotem postępowania, natomiast zagrożenie związane ze zmęczeniem kierowców jest dobrze udokumentowane.

Problem zmęczenia w transporcie drogowym nie jest nowy. Wcześniej pisaliśmy o danych dotyczących zasypiania za kierownicą przez kierowców zawodowych. To temat, który zasługuje na uwagę nie tylko po tragicznych wypadkach, ale również w codziennej organizacji pracy przewoźników i kierowców.

Zmęczenia nie da się pokonać samą silną wolą

Doświadczenie za kierownicą ma ogromne znaczenie, ale nie eliminuje biologicznych ograniczeń organizmu. Nawet zawodowy kierowca z wieloletnim stażem może odczuwać silną senność, szczególnie po niedostatecznym odpoczynku i podczas jazdy w godzinach nocnych.

Jeśli pojawiają się oznaki senności, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zatrzymanie pojazdu w odpowiednim, bezpiecznym miejscu i odpoczynek. Otwieranie okna, głośniejsza muzyka czy próba zmuszenia się do dalszej jazdy nie zastąpią snu.

Wypadek na DK9 w Krzyżanowicach zakończył się śmiercią jednego kierowcy i hospitalizacją drugiego. Ostateczne przyczyny tragedii ustalą odpowiednie służby. To zdarzenie przypomina jednak, że w transporcie drogowym liczy się nie tylko czas dostawy i liczba przejechanych kilometrów. Równie ważna jest zdolność kierowcy do bezpiecznego prowadzenia pojazdu przez całą trasę.

komunikat policji

Źródło: Policja, CDC/NIOSH

Sprawdź także