Właściwie nie ma dnia, by nie pojawił się informacja, że spadający lód z ciężarówki doprowadził do mniej lub bardziej poważnego zdarzenia drogowego. Sprawę tę regulują przepisy i w art. 66 ustawy Prawa o ruchu drogowym, czytamy, że pojazd nie może stwarzać zagrożenia dla osób wewnątrz oraz innych uczestników ruchu. Dotyczy to także nieodśnieżonego pojazdu. Wysokość mandatu to nawet 3 tys. zł i 12 punktów karnych. Jeśli natomiast spadający lód lub śnieg będzie przyczyną wypadku, kara będzie jeszcze wyższa – nawet do 3 lat pozbawienia wolności lub 8 lat, jeśli w wypadku będą ofiary śmiertelne.
Z tym tylko, że bardzo często nie ma możliwości usunięcia lodu z dachu, bo, aby odśnieżyć przyczepę, kierowca, zgodnie z przepisami, powinien mieć uprawnienia do pracy na wysokości.
Rozwiązaniem problemu są rampy, z tym tylko, że nadal jest ich stanowczo za mało. Choć według zapewnień rządzących sytuacja ta ma się już niedługo zmienić.
Pisaliśmy o tym.
Niedawno natomiast Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że ogłoszono przetarg na budowę kolejnej rampy do odśnieżania samochodów ciężarowych w ciągu autostrady A4, która zostanie zamontowana na MOP-ie Jankowice Wielkie. Będzie to już trzecia rampa w ciągu opolskiego odcinka A4, bo w 2023 r. oddano do użytku dwie.
Wykonawca będzie miał pół roku od momentu podpisania umowy na wykonanie projektu i montaż rampy.
Źródło: GDDKiA










