W ostatnich dniach inspektorzy ITD nie próżnowali. W krótkim odstępie czasu zatrzymano dwóch kierowców, którzy w rażący sposób manipulowali kartami kierowców i łamali przepisy regulujące czas pracy. Obydwu zatrzymano prawo jazdy, a wobec przewoźników, dla których wykonywali przewóz, wszczęto postępowania administracyjne z możliwą utratą dobrej reputacji włącznie.
Autostrada A4 – udawana awaria i cudza karta w ręku
W niedzielę, około godziny 15:40, na 20. kilometrze autostrady A4 w kierunku Zgorzelca, inspektorzy z dolnośląskiego ITD próbowali zatrzymać zestaw pojazdów. Kierowca zjechał na pas awaryjny i udawał, że ma awarię pojazdu. Jednak inspektorzy szybko zweryfikowali, że z pojazdem wszystko w porządku – polecili więc, by kierowca udał się na punkt kontrolny.
Tam analiza tachografu cyfrowego ujawniła brutalną prawdę: kierowca chwilę wcześniej wylogował cudzą kartę i zalogował swoją, próbując zatuszować nielegalne prowadzenie pojazdu.
Na tym nie koniec. Zestaw poruszał się również w czasie obowiązywania wakacyjnego zakazu ruchu, który wyraźnie dotyczył kontrolowanego pojazdu.
Efekty? Mandaty karne, zatrzymanie prawa jazdy oraz wszczęcie postępowania wobec przewoźnika, który będzie musiał się tłumaczyć z braku nadzoru nad kierowcą.
Swoisty rekordzista manipulowania kartami zatrzymany w Wielkopolsce
Zaledwie kilka dni wcześniej, inspektorzy z WITD Poznań, oddział Leszno, zatrzymali zestaw należący do przewoźnika z woj. lubelskiego.
Tym razem kierowca nie tylko prowadził na cudzej karcie kierowcy, ale – jak wykazała analiza danych z tachografu – robił to systematycznie. Przekraczał maksymalny czas prowadzenia, skracał odpoczynki i łamał przepisy w sposób rażący.
Wobec przedsiębiorcy wszczęto postępowanie administracyjne. Co ciekawe, łączna kwota wykroczeń opiewała na ponad 149 900 zł, jednak zgodnie z przepisami, maksymalna kara, jaką można wymierzyć, to 12 000 zł. Osoba zarządzająca transportem może dodatkowo otrzymać 3 000 zł kary.
Kierowcy zatrzymano prawo jazdy i nakazano odbycie pełnego, 11-godzinnego odpoczynku dziennego.
Utrata reputacji to nie fikcja
W obu przypadkach przewoźnikom grozi nie tylko wysoka kara finansowa, ale również utrata dobrej reputacji – kluczowego elementu w systemie zezwoleń i licencji transportowych. Brak reputacji to ryzyko utraty możliwości prowadzenia działalności transportowej.
Podsumowanie
Mimo że od czasu wprowadzenia przepisów pozwalających na zatrzymanie prawa jazdy za manipulacje tachografem i kartami proceder znacząco zmalał, wciąż trafiają się kierowcy i przewoźnicy, którzy grają va banque.
Źródło: WITD Wrocław/WITD Radom










