Kierowca ciężarówki spowodował kolizję, ale był przekonany, że „dogadał się” z pokrzywdzonym i pojechał dalej

Kierowca ciężarówki spowodował kolizję, ale był przekonany, że „dogadał się” z pokrzywdzonym i pojechał dalej

Jak powszechnie wiadomo alkohol zmienia zachowanie każdego człowieka. Jego zawartość w napojach oddziaływuje na mózg, blokując prawidłową pracę ośrodkowego układu nerwowego. A od ilości jego wypicia zależy nasze zachowanie.

Według badań, stężenie alkoholu we krwi na poziomie ok. 3 promili powoduje obniżenie ciśnienia krwi i temperatury ciała, a odruchy fizjologiczne mogą ulec osłabieniu lub całkowitemu zanikowi. Dochodzi do głębokich zaburzeń świadomości, mowa staje się bełkotliwa i pojawia się senność. Zdecydowana większość ludzi traci wówczas kontakt z rzeczywistością i przestaje normalnie funkcjonować. 

Klasycznym tego przykładem było zachowanie kierowcy ciężarówki, który w okolicach  Świecia włączając się do ruchu na terenie parkingu, uderzył w inny pojazd ciężarowy, której kierowca jechał już w stronę drogi S5. Po krótkiej wymianie zdań sprawca kolizji pojechał w stronę Gdańska. Szybko został namierzony przez policję na MOP-ie w Gajewie. Dmuchnięcie w alkomat rozwiało wątpliwości, co do przyczyny zdarzenia. W organizmie mężczyzna miał ponad 3 promile. W rozmowie z funkcjonariuszami potwierdził, że spowodował kolizję, ale równocześnie przyznał, że „dogadał się” z  poszkodowanym kierowcą. Wszystko jednak wskazuje na to, że tak w istocie nie było, a za jazdę w stanie nietrzeźwości czekają go bardzo poważne konsekwencje.

Źródło: Policja

Sprawdź także