Niedawno minęły dwa lata odkąd e-TOLL jest jedynym systemem umożliwiającym opłatę elektroniczną za jazdę po drogach płatnych w Polsce i jedynym sposobem wnoszenia opłat za przejazdy ciężarówek. Jak wiadomo ITD dysponuje pojazdami, które zostały wyposażone w specjalistyczny sprzęt do monitorowania i rozpoznawania tablic rejestracyjnych więc z namierzeniem kierowców czy przewoźników, którzy nie wnoszą opłaty nie mają większego problemu.
Nie wiadomo czy zdawał sobie z tego sprawę kierowca zatrzymany w pobliżu Poznania przez patrol z Biura Kontroli Opłaty Elektronicznej. Okazało się bowiem, że ciężarówka nie była zarejestrowana w elektronicznym systemie e-TOLL.
Szybko okazało się, że jest to dopiero początek kłopotów mężczyzny, bo w czasie kontroli wyszło na jaw, że absolutnie nie powinien on znaleźć się za kierownicą samochodu, gdyż ma zatrzymane prawo jazdy za jazdę po alkoholu. Na dodatek prowadził pojazd nierejestrując czasu pracy, gdyż nie włożył tarczki do tachografu i nie okazał do kontroli licencji transportowej.
Sama ciężarówka również nie powinna pojawić się drodze, bo wywrotka miała wydane pozwolenie czasowe, ale ważne do 2021 roku. Z kolei ostatnie badanie techniczne skończyło się we wrześniu 2023 roku.
Mandaty jakie otrzymał kierowca, a zarazem współwłaściciel pojazdu w wysokości 3 tys. zł nie były dla niego największą karą, bo za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów z art. 244 kk grozi co do zasady kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, gdyż jazda pojazdem pomimo zakazu sądowego jest traktowana jako przestępstwo, a nie wykroczenie. W związku z czym mężczyzna został przekazany do dalszych czynności funkcjonariuszom policji.
Źródło: GITD










