Policję o fakcie, że kierowca ciężarówki może znajdować się „pod wpływem” zawiadomili pracownicy jednej z gdańskich firm

Policję o fakcie, że kierowca ciężarówki może znajdować się „pod wpływem” zawiadomili pracownicy jednej z gdańskich firm

Coraz poważniejszym problemem, na jaki zwracają uwagę kontrolujący, to zwiększająca się liczba kierowców prowadzących „pod wpływem”. Ale nie alkoholu, lecz narkotyków i dopalaczy, które są znacznie trudniejsze do wykrycia w czasie rutynowych kontroli. Najczęściej stosowane przez polskich kierowców zakazane substancje to: marihuana oraz amfetamina i jej pochodne. Rzadziej wykrywane są: tzw. dopalacze oraz kokaina i heroina. Dlatego też sukcesywnie zwiększa się w związku z tym liczba testów wykonywanych przez policję podczas kontroli drogowych, ale czasami służby kontrolne wspomagają świadkowie, którzy nie dają pozwolenia na to, by ktoś wyjechał na drogi będąc „pod wpływem”.

W ostatnią sobotę przed godziną 2.00 w nocy, policjanci gdańskiej drogówki zostali poproszeni o interwencję na terenie jednej z firm, gdzie miał znajdować się kierujący, którego stan wzbudził podejrzenia pracowników. Na miejsce wysłano więc patrol, a policjanci w czasie kontroli znaleźli i zabezpieczyli cztery woreczki z proszkiem koloru biało-żółtym, które 36-latek miał przy sobie. Kierowca oświadczył, że jest to amfetamina i zażywał ją, zanim wsiadł za kierownicę. W związku z tym w szpitalu mieszkańcowi powiatu kartuskiego pobrano krew do badań pod kątem obecności środków odurzających w organizmie. 

W tym miejscu należy przypomnieć, że prowadzenie pojazdów mechanicznych pod wpływem środków odurzających jest traktowane podobnie, jak prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu. Zachowanie takie, w zależności od stężenia narkotyku w organizmie kierowcy, może być zakwalifikowane zarówno jako wykroczenie, jak i przestępstwo.

Źródło: Policja, fot. poglądowa (policja)

Sprawdź także