Jak wiadomo, przewóz wielu rodzajów materiałów jest regulowany przez przepisy prawa. Tak jest choćby w przypadku materiałów sypkich, które muszą być transportowane w szczelnej skrzyni ładunkowej i co istotne, musi ona zostać dodatkowo zabezpieczona plandeką od górnej strony. Jest to określone w Ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym art. 61, ust. 5. Z tym, że jak wiadomo, bardzo często kierowcy ignorują ten zapis i nie zabezpieczają dodatkowo ładunku „odpowiednimi zasłonami” uniemożliwiającymi wysypywanie się go na drogę.
Nic więc dziwnego, że z tego powodu często są zatrzymywani do kontroli. I tak też było na S8 w pobliżu Zambrowa, chociaż akurat w tym przypadku nie skończyło się jedynie na mandacie za niezabezpieczenie ładunku.
Tamtejsi policjanci zauważyli ciężarówkę, która przewoziła materiał sypki niezabezpieczony plandeką, a kierowca nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Szybko okazało się jednak, że nie są to jego największe problemy, bo wyszło na jaw, że 51-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego ma zakaz kierowania pojazdami wydany przez Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim na okres 12 miesięcy. Podczas kontroli okazało się również, że nie używał w czasie jazdy karty kierowcy. Dodatkowo policjanci stwierdzili ingerencję w tachograf poprzez odłączenie go od zasilania. Podczas dalszej kontroli okazało się, że ciągnik nie posiada aktualnych badań technicznych, a naczepa ma niesprawne zamknięcie, co grozi wysypaniem się ładunku. Policjanci zatrzymali dowody rejestracyjne zarówno samochodu jak i naczepy.
Mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem pomimo orzeczonego zakazu za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz za popełnione wykroczenia. Natomiast za nie używanie karty kierowcy podczas jazdy oraz za manipulację w tachograf 51-latek odpowie zgodnie z Ustawą o transporcie drogowym.
Źródło: Policja










