Raz na jakiś czas funkcjonariusze ITD czy policji mają do czynienia w czasie kontroli ze stwierdzeniem kilku a nawet kilkunastu nieprawidłowości. Ale fakt wystawienia mandatów za naruszenia, które przekroczyły 20 tys. złotych z całą pewnością nie należy do sytuacji standardowej.
Przyczyna zatrzymania ciężarówki na drodze S7 w pobliżu Olsztynka przez policjantów z olsztyńskiej drogówki była prozaiczna. Pojazd miał bowiem rozbity reflektor i niesprawne światła. W czasie kontroli wykryto również usterkę systemu ABS oraz niepoprawnie działający ogranicznik prędkości. Tachograf nie miał ważnego przeglądu. Dowód rejestracyjny naczepy został zatrzymany pół roku temu.
Już wówczas sytuacja nie wyglądała najlepiej, ale kontrola czasu pracy kompletnie pogrążyła kierowcę i jego szefa. Okazało się bowiem, że w ciągu ostatnich 28 dni mężczyzna ponad 30 razy dokonał naruszenia czasu pracy.
Po zsumowaniu mandatów za popełnione wykroczenia, okazało się, że ich kwota przekroczyła 20 tys. zł. Kierowca jednak odmówił ich przyjęcia, wobec czego policjanci sporządzili dokumentację, która trafi do sądu. Tam zostanie podjęta decyzja o dalszym losie mężczyzny.
Źródło: Policja, fot. poglądowa (Policja)










