Kierowcy imają się różnych sposobów, by oszukiwać wskazania tachografu, ale w taki sposób, by fałszerstwo było trudne do ukrycia w czasie ewentualnej kontroli. Tym razem na pomysł manipulowania kartami, wpadli białoruscy, świadczący usługi dla polskiego przewoźnika.
Ostatnio S7 w pobliżu Szydłowca inspektorzy ITD zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą. Mimo że obaj kierowcy stanowili załogę, symulowali jazdę w pojedynczej obsadzie, a mężczyzna który siedział za kierownicą rejestrował swój czas pracy na karcie wystawionej na inną osobę, której nie było w pojeździe.
Co więcej, inspektorzy ustalili, że kontrolowana załoga kierowców przekroczyła dozwolony limit czasu pracy zaledwie 20 minut przed zatrzymaniem do kontroli. W celu uniknięcia konsekwencji, postanowili wyciągnąć swoje karty z tachografu i włożyć do niego trzecią kartę, należącą do innego kierowcy. Taki proceder miał na celu oszukiwanie systemu i dotarcie do bazy firmy transportowej bez rejestracji naruszeń.
W wyniku kontroli obaj kierowcy stracili prawo jazdy na najbliższe trzy miesiące. Inspektorzy zatrzymali również kartę nieobecnego kierowcy, która została bezprawnie użyta w tachografie, a dokument ten zostanie odesłany do właściwej jednostki administracyjnej. Obaj kierowcy zostali ukarani 41 mandatami karnymi na łączną kwotę 8000 zł, a wobec przedsiębiorcy zostanie wszczęte postępowanie administracyjne, grożące karą w wysokości 7300 zł za naruszenia ustawy o transporcie drogowym.
Źródło: WITD Radom










