Bitki wieprzowe po parkingowemu, czyli syty obiad w trasie

Bitki wieprzowe po parkingowemu, czyli syty obiad w trasie

Witam wszystkich! Dziś chciałbym Wam zaproponować bitki wieprzowe, ale w trochę mniej codziennym, parkingowym wydaniu 😊 Do tego klasyczna marchewka na maśle i ziemniaki. Prosty, konkretny i bardzo syty obiad, który spokojnie można zrobić w trasie. Bez kombinowania, bez wyszukanych składników — za to z porządnym smakiem i domowym klimatem.

Co przygotowałem?

Dziś na patelnię i do garnka wjechały:

  • około 0,5 kg mięsa wieprzowego — u mnie dziś szynka,
  • 4 ziemniaki,
  • cebula,
  • odrobina selera,
  • pietruszka,
  • marchew,
  • liść laurowy,
  • ziele angielskie,
  • sól, pieprz i przyprawy według uznania,
  • smalec do podsmażenia mięsa,
  • masło 82% do marchewki.

Jak robię swoje parkingowe bitki?

Najpierw kroję mięso i podsmażam je na smalcu. Jak już złapie kolor i zacznie pięknie pachnieć, dorzucam cebulę i resztę warzyw. Do tego liść laurowy, ziele angielskie i przyprawy.

Całość chwilę podsmażam, podlewam wodą i duszę, aż mięso zrobi się miękkie i soczyste. W międzyczasie gotuję ziemniaki.

Osobno przygotowuję marchewkę. Lekko ją podgotowuję, a później dodaję porządny kawałek masła 82%, trochę soli i pieprzu. Prosta rzecz, ale smakuje naprawdę świetnie. A jeszcze lepiej, gdy dodatkowo na talerzu pojawią się buraki 😉

I powiem Wam jedno — taki obiadek to poezja 😊 Pasja gotowania, pasja jedzenia i oczywiście jazda!

Piotr „Smakosz kuchni”

Sprawdź także