UKRADŁ NACZEPĘ I PRZEWIÓZŁ JĄ NA… PARKING STRZEŻONY, NIEMNIEJ „ŁUPEM” NIE CIESZYŁ SIĘ DŁUGO

UKRADŁ NACZEPĘ I PRZEWIÓZŁ JĄ NA… PARKING STRZEŻONY, NIEMNIEJ „ŁUPEM” NIE CIESZYŁ SIĘ DŁUGO

Widok naczepy pozostawionej na parkingu stacji paliw nie jest czymś nadzwyczajnym, bo jak wiadomo w transporcie sytuacje zdarzają się przeróżne. Jednak w tym wypadku, 35-letni mężczyzna z powiatu radomskiego postanowił się „zaopiekować” pojazdem marki Schmitz, który wypatrzył w Kąkolewnicy. Ukradł więc naczepę i postanowił, że najlepszym miejscem na jej ukrycie będzie… parking strzeżony w Radomiu.

Nie minęły jednak dwa tygodnie, gdy radzyńscy kryminalni wpadli na jej trop, a następnie zatrzymali amatora cudzego mienia. Naczepa o wartości ok. 100 tys. zł trafiła do właściciela, a mężczyzna niedługo trafi przed oblicze sądu. Na poczet przyszłej kary od zatrzymanego, który przyznał się do winy zabezpieczony zostało ciągnik siodłowy wart około 50 tysięcy złotych. Za przestępstwo kradzieży kodeks karny przewiduję karę do 5 lat pozbawienia wolności.

 

Źródło: Policja

Sprawdź także