0,4 PROMILA WYSTARCZYŁO, BY KIEROWCA CIĘŻARÓWKI NA DŁUŻEJ ODPOCZĄŁ OD ZAWODU

0,4 PROMILA WYSTARCZYŁO, BY KIEROWCA CIĘŻARÓWKI NA DŁUŻEJ ODPOCZĄŁ OD ZAWODU

Mimo że co jakiś czas słyszymy, że policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę ciężarówki, statystyki pokazują wyraźnie, że są to właściwie sporadyczne przypadki. Potwierdzają to choćby działania przeprowadzone przez funkcjonariuszy ITD na mazowieckich drogach. W trakcie porannych działań w poniedziałek, 6  listopada przebadali alkomatami 745 kierowców ciężarówek, busów i autobusów. Wszyscy byli trzeźwi.

Niestety, czasami bywa i tak, że kierowca nie zdaje sobie sprawy z faktu, że nie powinien wyjeżdżać na drogi, gdyż nie ma uniwersalnego przelicznika, który odpowie na pytanie, ile możemy wypić alkoholu i bez konsekwencji następnego dnia prowadzić samochód, bowiem właściwie każdy organizm reaguje inaczej. Nie ma również statystyk, które mówią, jaką część pijanych kierowców stanowią tzw. wczorajsi, ale policja nie ukrywa, że jest ich bardzo wielu.

Potwierdza to choćby sytuacja, mająca miejsce również 6 listopada we Włoszczowej, gdzie patrol policji zatrzymał kierowcę ciężarówki, który przekroczył prędkość o 21 km/w terenie zabudowanym.  Kontrola nie skończyła się jednak na mandacie w wysokości 300 zł i 5 punktach karnych, bo mężczyzna „wydmuchał” 0,4 promila. Jest to wprawdzie wykroczenie, a nie przestępstwo niemniej kierowcy grozi zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.

Nasuwa się jednak pytanie, czy kierujący aby na pewno był świadomy, że jedzie na „podwójnym gazie”. Wystarczyło bowiem, by z wyruszeniem w drogę wstrzymał się ok. 2 godzin i wówczas uniknąłby kłopotów.

 

Źródło: Policja/GITD, fot. poglądowa (Policja)

Sprawdź także