ZESTAW Z BIAŁORUSI WJEŻDŻAŁ DO POLSKI „NA PUSTO”, ALE TYLKO TEORETYCZNIE, BO PRZEWOZIŁ KONTRABANDĘ

ZESTAW Z BIAŁORUSI WJEŻDŻAŁ DO POLSKI „NA PUSTO”, ALE TYLKO TEORETYCZNIE, BO PRZEWOZIŁ KONTRABANDĘ

Skanery na wyposażeniu Krajowej Administracji Skarbowej bynajmniej nie są czymś nowym i zazwyczaj pozwalają na wykrycie przewożonej kontrabandy. I zazwyczaj nie ma tu większego znaczenia, czy ciężarówka jest towarem, czy jedzie „na pusto”, bo pomysłów, by wwieźć ukryć nielegalny towar przemytnikom nie brakuje. Urządzenia te mają podstawowe znaczenie dla zwiększania efektywności wykrywalności przemytu towarów akcyzowych, zwłaszcza wyrobów tytoniowych.

Na przejściach granicznych w województwie lubelskim funkcjonariusze KAS obsługują obecnie 7 stacjonarnych rentgenów do skanowania samochodów oraz 3 urządzenia do prześwietlania pociągów towarowych i kontenerów.  I mimo, że nie są one tanie, bo kosztują po kilkanaście milionów złotych, to już dawno na siebie „zapracowały”.

Ostatnio funkcjonariuszy w Oddziale Celnym w Koroszczynie, wytypowali trzy pojazdy ciężarowe, tuż po tym, jak przekroczyły białorusko-polską granicę. Zgodnie z dokumentami wjeżdżały one do Polski bez żadnych ładunków, ale mimo to zostały przeskanowane. Okazało się, że w jednej z naczep w przerobionym suficie ukryto 35 170 paczek papierosów z białoruskimi znakami akcyzy.

Białoruski kierowca został zatrzymany i za próbę przemytu będzie odpowiadał przed polskim sądem. Zajęta została ciężarówka z przerobioną na potrzeby przemytu naczepą.

 

Źródło: IAS w Lublinie

Sprawdź także