TYM RAZEM POD KOŁA CIĘŻARÓWKI WTARGNĘŁO NIE DZIKIE, LECZ… HODOWLANE ZWIERZĘ

TYM RAZEM POD KOŁA CIĘŻARÓWKI WTARGNĘŁO NIE DZIKIE, LECZ… HODOWLANE ZWIERZĘ

Jeśli czytamy informacje, że na drodze doszło do kolizji ze zwierzęciem najczęściej mamy do czynienia z wtargnięciem łosia, sarny lub dzika pod pojazd. I do takich sytuacji dochodzi najczęściej wiosną lub jesienią, gdyż wówczas występuje szczyt wędrówek dzikich zwierząt, które mają okres godowy czy gromadzą zapasy na zimę.

I taka właśnie sytuacja miała miejsce na terenie gminy Zbuczyn, gdzie łoś wtargnął przed samochód osobowy, w wyniku czego kierowca utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w naczepę nadjeżdżającej z przeciwka Scanii, a następnie z pasa jezdni zjechał do przydrożnego lasku.  Zwierzę zginęło na miejscu, a kierowca z poważnymi  obrażeniami ciała przewieziony  został do szpitala.

I ta informacja brzmi klasycznie, w przeciwieństwie natomiast do tego do czego doszło na terenie gminy Wierzbica. Pod koła ciężarowego DAF-a wbiegło bowiem… cielę. Co ciekawe, mimo uderzenia zwierzęciu nic się nie stało, a mandatem został ukarany jego właściciel za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Policja apeluje, by nie tylko uważać na trzymane na posesji psy, ale również i większe hodowlane zwierzęta, gdyż ich wydostanie się na drogę może doprowadzić do kolizji a nawet wypadku.

 

Źródło: Policja

Sprawdź także