ZOSTAŁ ZATRZYMANY NA PRZEJŚCIU GRANICZNYM, GDYŻ PODEJRZENIA SG WZBUDZIŁA JEGO NACZEPA

ZOSTAŁ ZATRZYMANY NA PRZEJŚCIU GRANICZNYM, GDYŻ PODEJRZENIA SG WZBUDZIŁA JEGO NACZEPA

Gdy dochodzi do wykrycia kontrabandy standardowo pojawia się pytanie, czy kierowca jest w to zamieszany i czy rzeczywiście wiedział co wiezie. No bo wszak mógł skontrolować towar, albo gdy nie miał takiej możliwości opisać ten fakt w CMR-ce. Jeszcze trudniejsza do oceny jest sytuacja, w której kierujący prowadzi pojazd uznany za utracony, czyli najczęściej pochodzący z kradzieży. Niemniej procedury są takie, że to właśnie on jako pierwszy zostaje zatrzymany, a sprawa jest wyjaśniana przez policję.

I taka właśnie sytuacja miała miejsce ostatnio na przejściu granicznym w Kukurykach. Jak wiadomo podczas prowadzonych kontroli granicznych funkcjonariusze zwracają szczególną uwagę na legalność pochodzenia odprawianych pojazdów. I nie ma tu znaczenia czy kolejka liczy kilometr czy kilkadziesiąt kilometrów, bo procedury są niezmienne. Efekty też są widoczne, bo od początku roku tylko funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej odzyskali różnego rodzaju pojazdy o łącznej wartości już prawie 11 mln zł.

Tym razem został skontrolowany polski kierowca, który zestawem z naczepą Wielton chciał wyjechać do Białorusi. W czasie kontroli okazało się jednak, że numer VIN pojazdu został najprawdopodobniej przerobiony, dlatego  kierującego wraz z zabezpieczoną naczepą przekazano do dalszych czynności funkcjonariuszom policji w Terespolu.

 

Źródło: Nadbużański Oddział SG

Sprawdź także