Pijani kierowcy, niestety, na naszych drogach pojawią się nader często, ale na szczęście, również często są oni zatrzymywani. Wiadomo, że nie każda sytuacja tak się kończy, niemniej praktycznie nie ma dnia, by nie doszło do ujawnienia kierującego będącego „pod wpływem”.
Z drugiej strony należy przyznać, że wbrew powszechnym opiniom, polscy kierowcy należą do jednych z najtrzeźwiejszych w Europie i wg statystyk ITS, pod tym względem wyprzedza nas tylko Łotwa. Jeżeli natomiast chodzi o wypadki spowodowane przez nietrzeźwych kierujących, kierowcy ciężarówek stanowią tylko 4% ogółu. Więc problem powinien wydawać się marginalny, ale pomimo wytężonych działań policjantów, reagowaniu świadków i rosnącego braku społecznego przyzwolenia nietrzeźwi kierujący to nadal zbyt częsty widok na naszych drogach.
Świadczy o tym choćby miniony tydzień. Oto kilka spektakularnych przypadków.
Policjanci z komisariatu autostradowego, dzięki otrzymanej informacji, zatrzymali w okolicach Gliwic 42-letniego, polskiego kierowcę ciężarówki, który wybrał się w trasę mając w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Mężczyzna przyznał, że wcześniej wypił dwa wina.
Do jednej z firm w dzielnicy Pomorzany, na rozładunek podjechał również polski nietrzeźwy kierowca. Jak powiedział policjantom, przyjechał na miejsce dzień wcześniej i czekając, wypił 5 piw. Alkomat wskazał blisko promil alkoholu.
Na krajowej dwójce w miejscowości Styrzyniec, kierujący ciężarówką zjechał na lewe pobocze i do przydrożnego rowu. Naczepa ciężarówki stanęła w poprzek jezdni powodując utrudnienia w ruchu. Okazało się, że Białorusin wydmuchał ponad 2 promile.
Również serbski kierowca odpowie za kierowanie pod wpływem alkoholu. Mężczyzna zatrzymany do kontroli w Miejscu Piastowym na w ciągu drogi krajowej 28, prowadził mając 1,5 promila.
Źródło: Policja










