Zgodnie z art. 22 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać. Czyli pierwszeństwo przy zmianie pasa ruchu ma ten pojazd, który już się po nim porusza. Dlatego też niezależnie od tego, z którego pasa zjeżdża samochód zmieniający trasę, jest on zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa innym pojazdom, które już znajdują się na pasie.
Natomiast wymuszenie pierwszeństwa przy zmianie pasa ruchu z prawego na lewy w warunkach miejskiej jazdy w korku może skończyć się tylko nerwami, ale również uszkodzeniem samochodu. I tak właśnie było w Tarnowie. Choć w tym przypadku dużą rolę w zdarzeniu również dużą rolę odegrało tzw. martwe pole, w którym znalazł się samochód osobowy.
Kierowca ciężarówki jechał zgodnie z oznaczeniami i nie zauważył, jak kierowca osobówki w pewnym momencie wjechał bezpośrednio przed jego ciężarówkę. Jego samochód został bokiem przepchnięty kilkadziesiąt metrów, a następnie dociśnięty do lewego krawężnika i wypchnięty na pas zieleni. Z relacji świadków oraz uczestników wynika, że 60-letnie kierowca z powiatu dąbrowskiego zbyt szybko zmienił pas z prawego na lewy, uderzył w prawe, przednie naroże ciężarówki, a następnie pchany przez ciągnik siodłowy próbował odjechać na pas zieleni. Został jednak dociśnięty do lewego krawężnika i wepchnięty na pas zieleni.
Na szczęście nikomu w tym zderzeniu nic się nie stało, ale sprawca kolizji został ukarany mandatem, a jego samochód został odholowany na złomowisko.
Źródło: Policja










