16 października w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1677). Projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury przewiduje zaostrzenie kar wobec kierowców, którzy w rażący sposób łamią przepisy – zwłaszcza w zakresie przekroczenia prędkości oraz prowadzenia pojazdu bez wymaganych uprawnień.
W uzasadnieniu projektu zapisano, że celem jest „zwiększenie bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego poprzez wprowadzenie skuteczniejszych środków oddziaływania na kierujących pojazdami”.
W praktyce oznacza to m.in. możliwość cofnięcia prawa jazdy na okres do 5 lat oraz rozszerzenie katalogu przypadków, w których dokument może zostać zatrzymany za nadmierną prędkość.
Cofnięcie uprawnień na 5 lat za prowadzenie mimo zatrzymania prawa jazdy
Jedną z najistotniejszych zmian jest propozycja surowej sankcji za prowadzenie pojazdu po wcześniejszym zatrzymaniu uprawnień. W uzasadnieniu projektu znalazł się jednoznaczny zapis:
„Osoba kierująca pojazdem pomimo zatrzymania jej uprawnienia do kierowania (…) będzie podlegać sankcji administracyjnej w postaci cofnięcia uprawnień do kierowania pojazdami na okres do 5 lat.”
(druk nr 1677, uzasadnienie projektu)
Dotychczas za takie wykroczenie groziły głównie sankcje karne lub finansowe. Teraz ustawodawca chce, by kara miała wymiar długofalowy – cofnięcie uprawnień to nie chwilowy zakaz, ale konieczność ponownego zdania egzaminów po kilku latach.
Z punktu widzenia kierowcy – niezależnie czy to zawodowy, czy prywatny – oznacza to w praktyce całkowitą utratę możliwości prowadzenia pojazdu przez długi czas.
Jak wyjaśniono w uzasadnieniu:
„Zachowania polegające na lekceważeniu decyzji o zatrzymaniu uprawnień należy traktować jako poważne naruszenie zasad bezpieczeństwa, wymagające adekwatnej reakcji organów administracji.”
To jasny sygnał, że państwo chce mocniej reagować na sytuacje, w których kierowca ignoruje decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy – nawet jeśli sam uważa, że „to tylko kilka kilometrów” albo „musi dojechać do bazy”.
Zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie o ponad 50 km/h także poza terenem zabudowanym
Druga istotna zmiana dotyczy rozszerzenia obowiązkowego zatrzymania prawa jazdy. Do tej pory przepis ten dotyczył wyłącznie przekroczeń prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym. Projekt zakłada, że ta sama sankcja będzie stosowana również poza obszarem zabudowanym, jeśli kierowca dopuści się podobnego wykroczenia na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej.
W uzasadnieniu czytamy:
„W warunkach ruchu drogowego występuje realne zagrożenie dla bezpieczeństwa, gdy kierujący na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym przekracza dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h. W takiej sytuacji konieczne jest stosowanie sankcji w postaci obowiązkowego zatrzymania prawa jazdy.”
(druk nr 1677, uzasadnienie projektu)
Dla samochodów osobowych oznacza to, że przekroczenie prędkości np. z 90 do ponad 140 km/h na zwykłej drodze krajowej może skutkować zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące – nawet jeśli do wykroczenia doszło daleko od zabudowań.
W przypadku kierowców ciężarówek sytuacja wygląda nieco inaczej: pojazdy wyposażone są w ograniczniki prędkości do 90 km/h, więc przekroczenie o 50 km/h jest technicznie niemożliwe. Jednak przepis obejmuje wszystkie kategorie pojazdów, a jego konsekwencje mogą dotyczyć np. kierowców busów.
W uzasadnieniu znalazł się także fragment, który tłumaczy intencję zmian:
„Ujednolicenie zasad zatrzymywania uprawnień w sytuacjach rażącego przekroczenia prędkości pozwoli wyeliminować przypadki nieuzasadnionego zróżnicowania reakcji prawnych na zachowania równie niebezpieczne.”
To oznacza, że ryzyko utraty prawa jazdy nie kończy się już na wjeździe do miasta – teraz może pojawić się również na trasach między miejscowościami.
Konsekwencje dla kierowców
Choć przepisy nie są wymierzone w żadną konkretną grupę, to kierowcy zawodowi mogą odczuć ich skutki szczególnie dotkliwie. Trasy międzymiastowe, zróżnicowane limity prędkości i presja czasu to codzienność w transporcie drogowym.
Jedno nieuważne przekroczenie lub rutynowe naruszenie przepisów może skończyć się utratą prawa jazdy – a w przypadku prowadzenia mimo zatrzymania dokumentu, nawet kilkuletnim zakazem wykonywania zawodu.
Nowe przepisy mają wejść w życie po uchwaleniu i podpisaniu ustawy przez Prezydenta. Warto więc śledzić proces legislacyjny – projekt trafił już do dalszych prac w komisjach sejmowych.
Podsumowanie
Projekt zmian w Prawie o ruchu drogowym (druk nr 1677) nie jest kosmetyczną korektą, lecz realnym zaostrzeniem sankcji.
Zatrzymanie prawa jazdy nie będzie już dotyczyło tylko „piratów w mieście”, a prowadzenie po zatrzymaniu dokumentu może skończyć się nawet pięcioletnim zakazem prowadzenia pojazdów.
To ważna informacja dla wszystkich kierowców – zawodowych i prywatnych. Nowe przepisy mają nie tyle karać, co trwale eliminować z ruchu osoby, które ignorują podstawowe zasady bezpieczeństwa.
Źródło: Sejm RP










