Wyrok sądu w sprawie SCT w Krakowie. Przewoźnicy osobowi w centrum problemu

Wyrok sądu w sprawie SCT w Krakowie. Przewoźnicy osobowi w centrum problemu

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wydał wyrok dotyczący Strefy Czystego Transportu, która od momentu wprowadzenia budzi ogromne kontrowersje. Choć sąd wskazał na uchybienia w uchwale, nie zdecydował się na wstrzymanie jej obowiązywania. W praktyce oznacza to, że SCT nadal funkcjonuje, a jej konsekwencje ponoszą zarówno przewoźnicy, jak i kierowcy prywatni.

Wyrok sądu: są wątpliwości, ale strefa pozostaje

Rozprawa odbyła się 14 stycznia i dotyczyła skarg na uchwałę Rady Miasta Krakowa. Częściowo uwzględniona została skarga wojewody, który wskazywał m.in. na zbyt szeroki obszar strefy oraz problemy z zasadą równego traktowania użytkowników dróg. Jednocześnie sąd nie uchylił przepisów w całości, a wyrok ma charakter nieprawomocny.

Dla kierowców oznacza to jedno: niezależnie od wątpliwości prawnych, SCT obowiązuje i jest egzekwowana.

Strefa obejmuje znacznie więcej niż centrum miasta

Jednym z głównych źródeł chaosu informacyjnego jest przekonanie, że SCT dotyczy jedynie centrum Krakowa. Tymczasem strefa została wyznaczona w granicach IV obwodnicy, obejmując dużą część miasta oraz wiele kluczowych tras dojazdowych i przelotowych.

To sprawia, że regulacje dotyczą nie tylko mieszkańców, ale również:

  • kierowców samochodów osobowych wjeżdżających do miasta okazjonalnie,
  • busów i autokarów dowożących pasażerów z okolicznych gmin,
  • pojazdów ciężarowych realizujących dostawy lub tranzyt przez Kraków.

Kontrole dotyczą wszystkich pojazdów

Strefa Czystego Transportu nie jest rozwiązaniem symbolicznym. Miasto wdrożyło system automatycznej kontroli, oparty na kamerach odczytujących tablice rejestracyjne, które weryfikują pojazdy w bazach dopuszczonych do wjazdu. Dodatkowo prowadzone są kontrole Straży Miejskiej i Policji.

Oznacza to, że zarówno kierowca osobówki, busa, ciężarówki, jak i autobusu musi liczyć się z konsekwencjami wjazdu do strefy bez spełnienia warunków lub bez wniesienia opłaty.

Przewoźnicy osobowi pod największą presją

Choć SCT obejmuje wszystkich, w praktyce najbardziej odczuwają ją przewoźnicy osobowi. Do Krakowa codziennie dojeżdżają busy i autobusy z okolicznych gmin, innych miast i województw. Znaczna część tego taboru spełnia normę Euro 5, która jeszcze niedawno była akceptowana w uzgodnieniach z miastem.

Jak podkreśla Dariusz Tarnawski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Osobowych, wyrok sądu nie rozwiązuje kluczowego problemu branży.

– Uczestniczyłem w rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym i nie ukrywam rozczarowania wyrokiem. Podnoszone argumenty były bardzo merytoryczne – chodziło przede wszystkim o uchylenie uchwały albo przynajmniej znaczące zmniejszenie obszaru strefy. Gdyby SCT ograniczono do pierwszego ringu, uniknięto by wielu napięć między miastem a użytkownikami dróg – mówi D. Tarnawski.

Zmiana zasad uderzyła w tych, którzy się dostosowali

Szczególnie dotkliwa dla przewoźników okazała się zmiana wymagań w trakcie obowiązywania wcześniejszych ustaleń.

Wcześniejsze rozmowy z miastem zakładały możliwość wjazdu autobusów spełniających normę Euro 5, nie starszych niż z 2008 roku. Wielu przewoźników, znając te zasady, wymieniło tabor, często finansując go kredytami lub leasingiem. Nowa uchwała nagle podniosła wymagania do Euro 6 lub nie starsze jak 2012r. co sprawiło, że te inwestycje przestały wystarczać. Przedsiębiorcy – przewoźnicy czują się oszukani – podkreśla prezes OSPO.

Ten mechanizm dotyczy nie tylko autobusów, ale również busów i pojazdów dostawczych, które funkcjonują na podobnych zasadach

Opłaty zamiast realnego rozwiązania problemu

Kontrowersje budzi również fakt, że pojazdy niespełniające norm mogą wjechać do strefy po wniesieniu opłaty.

Jeśli celem SCT ma być realna ochrona środowiska, trudno zrozumieć, dlaczego wystarczy zapłacić, by dalej poruszać się pojazdem, który nie spełnia określonych norm. To rozwiązanie krzywdzące dla przewoźników i niezrozumiałe dla kierowców – zauważa D. Tarnawski.

Ten argument pojawia się również wśród kierowców samochodów osobowych i ciężarówek, którzy wskazują na brak spójności w logice przepisów.

Możliwe kolejne kroki prawne

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przewoźników Osobowych zapowiada, że przeanalizuje sytuację po wyroku sądu i nie wyklucza ponownego zaskarżenia uchwały. Spór wokół SCT w Krakowie z pewnością jeszcze się nie zakończy.

Problem systemowy, nie branżowy

Strefa Czystego Transportu w Krakowie przestała być jedynie lokalnym projektem ekologicznym. Dziś jest to problem systemowy, który dotyka kierowców prywatnych, przewoźników osobowych, transport towarowy i tranzyt. Wyrok sądu nie zamknął tematu, a najbliższe miesiące pokażą, czy miasto zdecyduje się na korekty, czy konflikt będzie się pogłębiał.

.

Sprawdź także