15-latek wjechał wprost pod ciężarówkę, przejeżdżając na czerwonym świetle

15-latek wjechał wprost pod ciężarówkę, przejeżdżając na czerwonym świetle

Do bardzo groźnego zdarzenia doszło w miejscowości Bukownica w powiecie ostrzeszowskim. 15-latek poruszający się hulajnogą elektryczną wjechał na przejście dla pieszych przy czerwonym świetle i zderzył się z ciężarówką marki Scania z naczepą. Nastolatek trafił do szpitala.

Według wstępnych ustaleń policji kierujący hulajnogą poruszał się od strony Grabowa nad Prosną. W momencie, gdy dla pieszych i użytkowników przejścia nadawany był sygnał czerwony, wjechał na przejście dla pieszych wprost pod prawidłowo jadący pojazd ciężarowy. Za kierownicą Scanii siedział 39-letni kierowca z gminy Kraszewice.

Do zdarzenia doszło około godziny 7:25 na drodze wojewódzkiej nr 449. Na miejscu pracowały służby ratunkowe, policja i straż pożarna. Ruch przez dłuższy czas był utrudniony.

Kierowca ciężarówki praktycznie nie miał szans na reakcję

To kolejne zdarzenie, które pokazuje bardzo niebezpieczny problem widoczny dziś na polskich drogach i przejściach dla pieszych. Coraz częściej użytkownicy hulajnóg elektrycznych i rowerów traktują przejścia bardziej jak fragment ścieżki niż miejsce wymagające zachowania szczególnej ostrożności.

W tym przypadku kierowca ciężarówki jechał zgodnie z przepisami i miał zielone światło. Trudno oczekiwać, by spodziewał się, że ktoś nagle wjedzie na przejście przy czerwonym sygnale.

I właśnie to jest najważniejsze w takich sytuacjach — nawet jeśli kierowca zauważy zagrożenie, przy wielotonowym zestawie reakcja nie działa jak w samochodzie osobowym. Droga hamowania jest nieporównywalnie większa, a sekundy decydują o wszystkim. Jeśli hulajnoga pojawia się nagle tuż przed pojazdem, kierowca praktycznie zostaje bez możliwości wykonania jakiegokolwiek manewru obronnego.

Hulajnoga to nie pieszy

Problem polega również na tym, że wielu użytkowników hulajnóg nadal zachowuje się tak, jakby byli pieszymi, choć poruszają się znacznie szybciej. Kierowca, widząc osobę zbliżającą się do przejścia, ocenia sytuację inaczej wobec pieszego idącego spokojnym krokiem, a inaczej wobec hulajnogi, która może nagle znaleźć się na przejściu w ciągu jednej czy dwóch sekund.

Do tego dochodzi ignorowanie sygnalizacji świetlnej. Wielu kierowców zawodowych przyznaje dziś wprost, że podczas jazdy po miastach i mniejszych miejscowościach najbardziej obawiają się właśnie nieprzewidywalnych zachowań rowerzystów i użytkowników hulajnóg.

Czerwone światło coraz częściej przestaje być dla części uczestników ruchu realnym zakazem, a staje się jedynie sugestią.

Zderzenie z ciężarówką to nie jest „drobna kolizja”

W internecie regularnie pojawiają się nagrania pokazujące użytkowników hulajnóg przejeżdżających przez przejścia bez zatrzymania, często między samochodami lub tuż przed maską pojazdu. Problem w tym, że przy zderzeniu z samochodem ciężarowym nie ma miejsca na błędy.

Kilkunasto- lub kilkudziesięciotonowy zestaw nie zatrzyma się w miejscu, nawet jeśli kierowca natychmiast naciśnie hamulec. Fizycznie jest to po prostu niemożliwe.

Dlatego zawodowi kierowcy od lat apelują o więcej rozsądku i przewidywania. Szczególnie wśród najmłodszych użytkowników hulajnóg, którzy często nie zdają sobie sprawy, jak szybko może dojść do tragedii.

Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia

15-latek po zderzeniu był przytomny i został przetransportowany do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. Policja prowadzi dalsze czynności i przygotowuje dokumentację dla Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Ostrzeszowie.

To jednak kolejna sytuacja, która pokazuje, że na przejściu dla pieszych nie wystarczy „zdążyć”. Trzeba jeszcze upewnić się, że inni uczestnicy ruchu mają realną możliwość zareagowania.

Źródło: Policja

Sprawdź także