Kontrola ciężarówki na drodze ekspresowej S8 zakończyła się ujawnieniem jednej z większych kontraband papierosów w ostatnim czasie. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białymstoku zatrzymali do kontroli zestaw poruszający się na polskich numerach rejestracyjnych.
Za kierownicą siedział 47-letni obywatel Białorusi. Okazał dokumenty przewozowe, z których wynikało, że ciężarówka transportuje karmę dla zwierząt. Kontrola szybko wykazała jednak, że dokumenty nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Zamiast karmy – papierosy warte ponad 11,5 mln zł
Po otwarciu naczepy funkcjonariusze znaleźli kartony wypełnione papierosami bez polskich znaków akcyzy. Łącznie zabezpieczono 560 tys. paczek nielegalnych wyrobów tytoniowych, których wartość rynkową oszacowano na ponad 11,5 mln zł.
Towar został zabezpieczony, a sprawa natychmiast trafiła do śledczych.
Tym razem zarzuty od razu usłyszeli kierowca i przewoźnik
Śledztwo, prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, objęło nie tylko kierowcę ciężarówki. Zarzuty tzw. paserstwa akcyzowego usłyszał również 37-letni właściciel firmy transportowej, do której należał zatrzymany pojazd.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu obu podejrzanych na trzy miesiące. Za zarzucane im przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat.
Ta sprawa od początku wygląda inaczej
W podobnych sprawach kierowcy bardzo często tłumaczą, że nie uczestniczyli w załadunku, nie wiedzieli, co naprawdę znajduje się w naczepie, a jedynie wykonywali zlecenie transportowe. Nierzadko na początku postępowania są przesłuchiwani wyłącznie w charakterze świadków, a decyzja o przedstawieniu zarzutów zapada dopiero po zgromadzeniu materiału dowodowego.
Tutaj śledczy od początku przyjęli zupełnie inną wersję wydarzeń. Zarzuty usłyszeli zarówno kierowca, jak i właściciel firmy transportowej, a prokuratura wystąpiła o ich tymczasowe aresztowanie. Sąd przychylił się do tego wniosku.
Może to oznaczać, że zgromadzony materiał dowodowy już na wstępnym etapie śledztwa – w ocenie organów ścigania – wskazuje na świadomy udział obu mężczyzn w przestępczym procederze. Ostatecznie o ich winie lub niewinności zdecyduje jednak sąd.
Źródło: IAS Białystok










