Mimo prowadzonych akcji i apeli policji oraz PKP wciąż dochodzi do groźnych zdarzeń. Tym razem ciężarówka zderzyła się z szynobusem

Mimo prowadzonych akcji i apeli policji oraz PKP wciąż dochodzi do groźnych zdarzeń. Tym razem ciężarówka zderzyła się z szynobusem

Policja i PKP od lat prowadzą akcje edukacyjne przypominające o zasadach bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Funkcjonariusze regularnie kontrolują kierowców, rozdają materiały informacyjne i wystawiają mandaty za lekceważenie znaku STOP. Mimo to na przejazdach kolejowych wciąż regularnie dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń, których skutki mogłyby być tragiczne. Najnowszy przykład to zderzenie ciężarówki z szynobusem na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Kaczorowie. Na szczęście tym razem nikt nie odniósł obrażeń.

Zaledwie trzy dni temu na łamach e-truckbus.pl opisywaliśmy historię kierowcy ciężarówki, który wjechał na przejazd kolejowy między opuszczające się rogatki, uszkodził szlaban i tylko dzięki zachowaniu zimnej krwi uniknął tragedii. Mimo że nikomu nic się nie stało, za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

Tamten przypadek pokazał, jak niewiele potrzeba, by rutynowa jazda zamieniła się w śmiertelne zagrożenie. Dzisiejsze zdarzenie jest kolejnym dowodem na to, że problem bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych wciąż pozostaje aktualny.

Mandaty nie rozwiązują problemu

Jeszcze przed wakacjami policjanci z piskiej drogówki przeprowadzili działania „Bezpieczny przejazd kolejowy”, których wyniki nie pozostawiają złudzeń.

Podczas kontroli zaledwie 39 pojazdów funkcjonariusze ujawnili aż 18 przypadków niestosowania się do znaku STOP przed przejazdem kolejowym. Czternastu kierowców zostało ukaranych mandatami, trzech pouczono, a jeden odpowie przed sądem.

Policjanci po raz kolejny przypomnieli, że znak STOP nie jest sugestią. Oznacza bezwzględny obowiązek zatrzymania pojazdu, rozejrzenia się i upewnienia, że przez tory można przejechać bezpiecznie.

Tym razem zderzenie z szynobusem

Do kolejnego groźnego zdarzenia doszło w czwartek, 2 lipca około godziny 12.20, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Kaczorowie. Szynobus zderzył się tam z zestawem ciężarowym. Za kierownicą zestawu siedział 42-letni mieszkaniec powiatu zgierskiego. Pociągiem podróżowało 12 pasażerów oraz trzy osoby z obsługi.

Na szczęście tym razem nikt nie odniósł obrażeń. Policja prowadzi czynności, które mają wyjaśnić dokładne okoliczności zdarzenia.

Jak niewiele zabrakło do tragedii

Na obecnym etapie nie wiadomo, co doprowadziło do takiej sytuacji. Zdjęcie nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, czy kierowca wjechał na przejazd w niewłaściwym momencie, czy też doszło do innego nieprzewidzianego zdarzenia.

Widać jednak, że jest to przejazd niestrzeżony, wyposażony jedynie w oznakowanie drogowe. W takich miejscach cała odpowiedzialność za ocenę sytuacji spoczywa na kierującym pojazdem. Szczególnej ostrożności wymagają zwłaszcza długie zestawy ciężarowe, których przejazd przez tory trwa znacznie dłużej niż w przypadku samochodu osobowego.

Na jezdni wyraźnie widoczny jest również napis STOP. Samo zatrzymanie pojazdu to jednak dopiero pierwszy krok. Kierowca powinien upewnić się, że po wjechaniu na przejazd będzie miał możliwość jego całkowitego opuszczenia, bez ryzyka zatrzymania się na torach.

Nie przesądzajmy o przyczynach

Na tym etapie byłoby nieuprawnione wskazywanie winnego lub sugerowanie, że kierowca ciężarówki zignorował przepisy. Przyczyny zdarzenia ustalają policjanci i dopiero zakończenie postępowania pozwoli odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do zderzenia.

Sam fakt, że do takiego zdarzenia doszło, pokazuje jednak, że problem bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych pozostaje aktualny. Mimo licznych kampanii informacyjnych, policyjnych kontroli i wysokich mandatów wciąż dochodzi do sytuacji, które mogły zakończyć się tragedią.

Chwila nieuwagi może kosztować życie

Pociąg nie ma możliwości zatrzymania się w miejscu. Droga hamowania składu może wynosić nawet kilkaset metrów, dlatego w starciu z pojazdem znajdującym się na torach maszynista najczęściej jest bezradny.

To właśnie dlatego policja i PKP od lat prowadzą kampanie edukacyjne oraz kontrole na przejazdach kolejowych. Ich celem nie jest wyłącznie karanie kierowców, ale przede wszystkim uświadamianie, że chwila pośpiechu lub błędna ocena sytuacji może mieć tragiczne konsekwencje.

Tym razem wszyscy uczestnicy zdarzenia mieli dużo szczęścia. Niestety, historia pokazuje, że nie każdy wypadek na przejeździe kolejowym kończy się równie szczęśliwie.

Źródło: Policja

Sprawdź także